Globalny system handlu wkracza w niestabilną fazę, gdy Stany Zjednoczone prowadzą agresywną politykę handlową. Trwające cła i kontrole eksportu ustanowione podczas wojny handlowej między USA a Chinami w latach 2018-19 pozostają w dużej mierze w mocy, a potencjalna druga administracja Trumpa w 2025 r. grozi eskalacją konfliktów zarówno z sojusznikami, jak i rywalami. W niniejszym raporcie przeanalizowano skutki gospodarcze obecnych i hipotetycznych przyszłych wojen handlowych. Wojny handlowe prowadzone przez USA na czterech kluczowych regionach - Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Unia Europejska i Chiny - z naciskiem na Pięć najbardziej dotkniętych sektorów gospodarki w każdym regionie. Porównuję zwycięzcy i przegrani w tych regionach, badając Skala i kierunek wpływu na każdy sektor mechanizmy handlowe (cła, zakłócenia w łańcuchu dostaw, zmiany w inwestycjach), w grę wchodzą współzależności łączące te gospodarki i dostosowania strategiczne (takich jak reshoring i dywersyfikacja rynków). Analiza opiera się na najnowszych danych i ocenach ekspertów w celu prognozowania wyników na lata 2025-2026 zarówno w ramach obecnych trajektorii politycznych, jak i scenariusza nasilonego protekcjonizmu "podobnego do Trumpa".
Obecne trajektorie polityki handlowej (2023-2024)
Pod rządami Bidena polityka handlowa USA pozostała twarda wobec Chin (utrzymując większość ceł i dodając zakazy eksportu technologii), ale dążyła do zbliżenia z sojusznikami. Taryfy celne na ponad $360 mld chińskich towarów (ok. 2/3 chińskiego eksportu do USA) nadal utrzymują się po wojnie handlowej z lat 2018-19, a Chiny utrzymują cła odwetowe na eksport z USA (najbardziej uderzające w rolnictwo). Rezultatem jest częściowe oddzielenie: do 2022 r, Eksport USA do Chin ledwo powrócił do poziomu sprzed wojny handlowej, a następnie pozostał w tyle za innymi krajami . Nawet po "pierwszej fazie" rozejmu z 2020 r. Chiny nigdy nie wywiązały się ze swoich dodatkowych zobowiązań zakupowych w wysokości $200 miliardów euro (kupując Żaden z obiecanych wzrostów w eksporcie USA). Obie strony w coraz większym stopniu zdywersyfikowany handel z dala od siebieobawiając się, że druga strona może "uzbroić" więzi handlowe.
W międzyczasie USA i UE wynegocjowały zawieszenie ceł w długotrwałych sporach (np. dotacje Boeing-Airbus), zawieszając wzajemne cła na produkty takie jak samoloty i żywność do 2026 roku. Wielka Brytania, po Brexicie, zawarła własne mini-umowy (na przykład USA zniosły cła na stal z czasów Trumpa na Wielką Brytanię z ograniczeniami kwotowymi). Chiny i UE przyjęły ostrożne stanowisko polegające raczej na "zmniejszaniu ryzyka" niż na pełnym oddzieleniu - przepływy handlowe pozostają duże, ale UE zaostrzyła kontrolę inwestycji i rozważyła środki ochronne (np. w odniesieniu do importu chińskich pojazdów elektrycznych). Globalne łańcuchy dostaw zaczęły się dostosowywać: Amerykańscy importerzy przenieśli zaopatrzenie do Meksyku, Wietnamu i innych krajów, aby ominąć chińskie cła, podczas gdy Chiny zwiększyły zakupy od Brazylii, ASEAN i dostawców krajowych, aby zastąpić towary z USA. To status quo utrzymał napięcia handlowe w ryzach, ale kluczowe sektory już odczuwają obciążenia związane z istniejącymi taryfami i "powolne oddzielanie" ciśnienia.
Potencjalna eskalacja pod rządami drugiej administracji Trumpa (2025-2026)
Polityka handlowa Trumpa 2.0 prawdopodobnie wzmocniłaby protekcjonizm na wielu frontach. Zespół Trumpa zasygnalizował plany wprowadzenia nowych, szeroko zakrojonych ceł importowych - podobno uniwersalnych. taryfa 10-20% na cały import jako "wzajemny" odwet na partnerach handlowych z nadwyżkami. W marcu 2025 r. prezydent Trump wskrzesił nawet inicjatywę Taryfa 25% na importowane samochody i części powołując się na bezpieczeństwo narodowe, co zszokowało sojuszników. Takie środki zapowiadają szeroko zakrojoną wojnę handlową nie tylko z Chinami, ale także z UE. UE (zwłaszcza Niemcy i inne kraje eksportujące samochody) i ewentualnie Wielka Brytania.
W tym scenariuszu, cła mogłyby objąć praktycznie cały chiński eksport do USA (ponad $400 mld) a wysokie cła uderzyłyby we wrażliwe towary eksportowane z Europy, takie jak samochody i produkty farmaceutyczne. Chiny bez wątpienia podjęłyby dalsze działania odwetowe - prawdopodobnie ponownie nakładając lub zwiększając cła na wszystko amerykańskich towarów (już w pierwszej rundzie objęły 95% amerykańskiego eksportu) i potencjalnie broniąc swojej dominacji w niektórych surowcach (np. ograniczenie eksportu metali ziem rzadkich o krytycznym znaczeniu dla przemysłu USA/UE). UE i Wielka Brytania mogłyby również zaatakować cłami na kultowe amerykańskie produkty (tak jak zrobiła to UE w 2018 r., celując w motocykle Harley-Davidson, whisky Bourbon itp.) Scena zostałaby przygotowana na bardziej złożoną, wielofrontową wojnę handlową.
Krytycznie, współzależność gospodarcza oznacza, że żaden region nie uniknie dodatkowych szkód. Wiele łańcuchów dostaw ma charakter globalny: cła podniosłyby koszty nakładów dla krajowych producentów i zakłóciłyby transgraniczne sieci produkcyjne. Na przykład amerykański przemysł motoryzacyjny jest uzależniony od komponentów z Kanady, Meksyku, Europy i Azji - taryfa samochodowa w wysokości 25% mogłaby podnieść koszty samochodów o tysiące dolarów i spowodować utratę miejsc pracy ze względu na zależność od importowanych części. Europejscy producenci samochodów podobnie polegają na sprzedaży w USA i Chinach oraz zintegrowanych liniach dostaw (niemieckie fabryki samochodów zaopatrują się w części na całym świecie i eksportują gotowe samochody za granicę). Te powiązania oznaczają, że bariery handlowe często "bumerang"początkowo chroniąc jeden sektor, ale ostatecznie szkodząc sektorom niższego lub wyższego szczebla w innym miejscu.
W kolejnych sekcjach szczegółowo opisujemy Pięć najlepszych sektorów w każdym regionie które byłyby najbardziej dotknięte eskalacją wojny handlowej prowadzonej przez USA w latach 2025-26. Dla każdego sektora oceniamy kierunek i wielkość wpływu, zaangażowanych mechanizmów wojny handlowej, międzyregionalnych skutków ubocznych i strategii adaptacyjnych. Na końcu znajduje się podsumowująca tabela porównawcza.
Stany Zjednoczone: Kluczowe sektory dotknięte kryzysem (zwycięzcy i przegrani)
Pomimo zainicjowania ceł, Stany Zjednoczone odnotowały mieszane wyniki w różnych sektorach podczas pierwszej wojny handlowej - a wznowienie konfliktu przyniosłoby podobne skutki. kilku chronionych "zwycięzców", ale znacznie więcej przegranych. Ogólnie rzecz biorąc, ekonomiści zauważają, że cła zaszkodzić amerykańskiej produkcji i zatrudnieniu nettoPonieważ wszelkie zyski z ochrony importu zostały z nadwyżką skompensowane przez wyższe koszty nakładów i zagraniczne działania odwetowe. Wraz z szerszymi taryfami celnymi i licznikami w Trump redux, spodziewamy się znaczących zakłóceń w następujących sektorach:
- 1. Rolnictwo (negatywnie) - Amerykańscy rolnicy są jednymi z największych przegranych w wojnach handlowych. Rolnictwo było największym amerykańskim eksportem do Chin przed konfliktem (zwłaszcza soja, kukurydza, wieprzowina i pszenica). Chińskie cła odwetowe w latach 2018-19 spowodowały 77% Załamanie eksportu soi z USA do Chin ponieważ Chiny przestawiły się na brazylijskich dostawców. Łącznie eksport amerykańskich produktów rolnych spadł o $27 mld od połowy 2018 r. do końca 2019 r., przy czym soja będzie odpowiadać za 71% strat. Chociaż umowa z 2020 r. spowodowała pewne odbicie, amerykańscy rolnicy nie odzyskali swojego przedwojennego udziału w rynku. W ramach odnowionych taryf celnych Chiny i inne kraje ponownie "Poszukiwanie bardziej niezawodnych alternatyw" na amerykańskie produkty rolne - na przykład Chiny pozyskały południowoamerykańskich dostawców soi, kurczaków i wieprzowiny i mogą zwrócić się do Australii po zboża. To przekierowanie popytu obniżyłoby ceny upraw w USA i dochody gospodarstw rolnych. W międzyczasie amerykańscy rolnicy odczuwają także koszty: cła na stal, aluminium i importowane nawozy sprawiają, że sprzęt rolniczy i środki produkcji są droższe. Wyższe koszty maszyn i nawozów (Kanada dostarcza większość amerykańskich nawozów potasowych) zmniejszają marże rolników. The podwójny cios - Utrata sprzedaży eksportowej i inflacja kosztów - oznacza, że rolnictwo stoi w obliczu poważnego obciążenia. Jedynym "pozytywem" jest to, że rząd USA prawdopodobnie ponownie wkroczyłby z pomocą (ponad $23 mld wypłacono rolnikom po 2018-19 r.), skutecznie przenosząc ciężar na podatników. Podsumowując, amerykańskie rolnictwo może stracić znaczny dostęp do rynków zagranicznych (zwłaszcza w Chinach) i będzie wymagało kosztownego wsparcia, aby utrzymać się na powierzchni.
- 2. Produkcja i maszyny (mieszane/ujemne) - Głównym celem taryf celnych Trumpa jest pobudzenie amerykańskiej produkcji, ale dotychczasowe wyniki pokazują negatywne skutki netto dla sektora . Taryfy celne chronią niektóre fabryki, powstrzymując import, ale również podnieść koszty nakładów (wielu amerykańskich producentów polega na importowanych częściach i materiałach) i sprowokować działania odwetowe, które odetną rynki eksportowe. Badanie Rezerwy Federalnej wykazało, że taryfy celne na lata 2018-19 w rzeczywistości zmniejszony całkowite zatrudnienie w amerykańskim przemyśle wytwórczym o ~1,4%, ponieważ skromne przyrosty miejsc pracy w chronionych branżach (+0,3%) zostały zrównoważone przez większe straty wynikające z droższych nakładów (-1,1%) i odwetowych ograniczeń eksportu (-0,7%). The współzależność jest jasne: na przykład cła na importowaną stal pomogły amerykańskim hutom, ale sektory niższego szczebla, takie jak urządzenia, sprzęt budowlany i części samochodowe, które użycie stali ucierpiały z powodu wyższych kosztów. Liczba miejsc pracy w branżach wykorzystujących stal przewyższa liczbę miejsc pracy w branżach produkujących stal o mniej więcej 80 do 1 W całej gospodarce więcej miejsc pracy zostało zlikwidowanych niż uratowanych. W przypadku eskalacji wojny handlowej wzorzec ten będzie kontynuowany. Maszyny, ciężki sprzęt i urządzenia elektryczne - główny amerykański eksport zarówno do Chin, jak i Europy - stanąłby w obliczu malejący popyt zagraniczny (ponieważ cła sprawiają, że amerykańskie maszyny są droższe za granicą) i potencjał zakłócenia w dostawach (jeśli zagraniczne komponenty są ograniczone). Przykładowo, firma produkująca maszyny budowlane w Illinois może odnieść korzyści, jeśli importowani konkurenci zostaną opodatkowani, ale jeśli ta sama amerykańska firma eksportuje do Europy lub Chin, może teraz zostać odcięta przez cła odwetowe. Wielu producentów dóbr inwestycyjnych posiada również globalne łańcuchy dostaw. Tak więc, podczas gdy niektórzy krajowi producenci produktów konkurencyjnych dla importu (np. niektóre urządzenia lub materiały przemysłowe) mogą zobaczyć krótkoterminowy wzrost w sprzedaży w Stanach Zjednoczonych sektor produkcyjny prawdopodobnie się skurczy w ramach wszechstronnej wojny handlowej. W szczególności, Amerykańscy producenci stali i aluminium są częściowymi zwycięzcami - ich produkcja i ceny wzrosły, gdy import został opodatkowany - ale branże wykorzystujące te metale (od konserw po motoryzację) ucierpiały. Krótko mówiąc, produkcja mieszany obrazale saldo jest ujemne gdy szerokie cła zakłócają zintegrowane sieci produkcyjne. Rzeczywiste dane z ostatniej wojny pokazały, że wyższe ceny nakładów i niższa konkurencyjność eksportowa przeważyły nad wszelkimi zyskamiProwadzi to do utraty miejsc pracy w fabrykach i opóźnień w inwestycjach.
- 3. Motoryzacja (mieszane, raczej negatywne) - Amerykański sektor motoryzacyjny znajduje się na rozdroża wojny handlowej, zarówno z taryfami ochronnymi, jak i ryzykiem odwetu. W drugiej kadencji Trumpa Stany Zjednoczone nałożyły obecnie Taryfa 25% na importowane samochody i części (wzrost z zaledwie 2,5% wcześniej). Ma to na celu ochronę producentów samochodów z Detroit i przywrócenie miejsc pracy w branży motoryzacyjnej. W krótkim okresie krajowa produkcja samochodów może odnotować pewne wzrostyimportowane pojazdy (z Europy, Japonii, Korei, a nawet Wielkiej Brytanii) stałyby się znacznie droższe, potencjalnie kierując amerykańskich konsumentów w stronę modeli wyprodukowanych w USA. Jednak wszelkie korzyści dla amerykańskich producentów samochodów wiążą się z poważnymi zastrzeżeniami. Po pierwsze, nowoczesna produkcja samochodów jest wysoce zglobalizowana. około połowa komponentów w samochodach "amerykańskiej produkcji" pochodzi z importu . Taryfy na części podnoszą koszty produkcji dla fabryk w USA, prawdopodobnie zwiększając ceny samochodów dla konsumentów o kilka tysięcy dolarów na pojazd. To tłumi popyt i może zniwelować wzrost sprzedaży dla producentów samochodów z Wielkiej Trójki. W rzeczywistości Center for Automotive Research ostrzega, że takie cła będą kosztować amerykańskie miejsca pracy w branży motoryzacyjnej, ponieważ wyższe ceny ograniczą sprzedaż. Po drugie, Amerykańscy producenci samochodów polegają na rynkach eksportowych (zwłaszcza Kanada, Meksyk i Chiny), które są teraz zagrożone. Taryfy odwetowe ze strony tych partnerów mogą uderzyć w pojazdy wyprodukowane w USA. Na przykład Chiny nałożyły cło w wysokości 40% na import samochodów z USA w 2018 r. (co znacznie zmniejszyło sprzedaż niektórych amerykańskich marek do czasu częściowego zniesienia cła). Jeśli napięcia handlowe zaostrzą się, Chiny mogą ponownie ukarać amerykańskie firmy motoryzacyjne - nie tylko poprzez cła na importowane samochody, ale także poprzez faworyzowanie europejskich lub krajowych pojazdów elektrycznych. Co więcej, europejscy i japońscy producenci samochodów, którzy sprzedają w USA, mogą przenieść większą produkcję do Ameryki (aby ominąć cła), zwiększenie inwestycji w amerykańskie fabryki - potencjalny plus dla amerykańskich miejsc pracy w przemyśle wytwórczym. Relokacja ta wymaga jednak czasu i zależy od stabilnej polityki. Bezpośrednim skutkiem cła importowego 25% będzie prawdopodobnie negatywne dla amerykańskich konsumentów i dostawców części (wyższe koszty, zakłócone linie dostaw) i niejednoznaczne dla amerykańskich producentów samochodów (mniejsza konkurencja importowa, ale mniejszy ogólny rynek). Jeśli Europa i inne kraje podejmą działania odwetowe (np. UE może zaatakować amerykański eksport samochodów lub innych towarów), amerykański sektor motoryzacyjny może również odczuć pośredni ból. Podsumowując, chroniony przed zagraniczną konkurencją w kraju, amerykański przemysł motoryzacyjny może odnotować jedynie niewielkie zyski w kraju i znaczne ryzyko za granicą.co czyni go niepewnym zwycięzcą. Pracownicy montażu samochodów mogą cieszyć się z ceł (związek zawodowy UAW z zadowoleniem przyjął to posunięcie jako "dawno spóźnione"), ale pracownicy produkcji części lub dealerzy mogą ucierpieć, jeśli sprzedaż ulegnie stagnacji. Współzależność jest kluczowe: wiele "zagranicznych" samochodów jest budowanych w USA, a wiele "amerykańskich" samochodów jest budowanych w Meksyku/Kanadzie - cła zakłócają tę integrację, szkodząc samej bazie przemysłowej, której mają pomóc.
- 4. Technologia i elektronika (negatywnie) - Sektor technologiczny jest na Czołówka współzależności gospodarczej USA-Chinya tym samym bardzo narażone na wojnę handlową. Obejmuje to elektronikę użytkową (smartfony, komputery, telewizory), sprzęt telekomunikacyjny i półprzewodniki. Cła na chiński import mają bezpośredni wpływ na amerykańskie firmy technologiczne, ponieważ większość gadżetów sprzedawanych w Ameryce jest montowana w Chinach. W szczególności, Apple polega na Chinach w zakresie ~95% swojej produkcji czyniąc iPhone'a i inne urządzenia głównym celem. W 2019 r. administracja Trumpa zagroziła taryfami 15% na smartfony, laptopy i inną elektronikę - cła, które mocno uderzyłyby w Apple i amerykańskich konsumentów. (Taryfy te zostały częściowo uchylone lub opóźnione w trakcie negocjacji). wzrost cen konsumpcyjnych i wywierać presję na marże zysku, chyba że firmy znajdą alternatywy. Firmy technologiczne zaczęły dywersyfikacja łańcuchów dostaw - np. Apple zaczęło przenosić część montażu do Indii i Wietnamu - ale postęp jest powolny; niezrównany ekosystem produkcyjny Chin nie jest łatwy do zastąpienia. Wczesne salwy wojny handlowej już pokazały stres: Akcje Apple spadły po informacjach o taryfach celnych, a firma lobbowała na rzecz zwolnień dla krytycznych komponentów. W przypadku eskalacji napięć handlowych, Amerykańscy giganci technologiczni mogą spotkać się z chińskimi działaniami odwetowymi wykraczającymi poza cła: Chiny mogą utrudnić ich sprzedaż lub działalność w Chinach. Na przykład chińskie władze mogą zachęcać konsumentów do rezygnacji z iPhone'ów na rzecz Huawei lub nałożyć ograniczenia na amerykańskie usługi technologiczne (Chiny to ogromny rynek dla Apple, Intel, Qualcomm, Tesla itp.). Rzeczywiście, niegdyś główny amerykański eksport, taki jak odrzutowce Boeinga i samochody, "prawie zniknął" z chińskiego rynku do 2022 r. z powodu wojny handlowej i kontroli technologii a sprzedaż półprzewodników do Chin spada z powodu amerykańskich zakazów eksportu . Druga administracja Trumpa prawdopodobnie podwoiłaby swoje wysiłki na rzecz kontrola eksportu technologii (ograniczając zaawansowane półprzewodniki, sprzęt 5G, technologię sztucznej inteligencji itp. przed wysyłaniem do Chin), co dodatkowo wpływa na przychody amerykańskich producentów chipów w Chinach. Amerykańskie firmy, takie jak Nvidia, Qualcomm i Intel, mogą stracić jednego ze swoich największych klientów, ponieważ Chiny inwestują w rodzime chipy, aby je zastąpić. Z drugiej strony, niektóre segmenty amerykańskiej technologii mogą odnotować zyskiKrajowi producenci sprzętu lub komponentów, które pochodziły z Chin, mogą odnotować nowy popyt, jeśli chiński import zostanie objęty cłami lub zakazem. Dodatkowo, amerykańskie firmy zajmujące się chmurą i oprogramowaniem mogą skorzystać, jeśli chińscy rywale (np. TikTok, Huawei) zostaną zakazani na rynkach zachodnich ze względów bezpieczeństwa. Ogólnie jednak Integracja sektora technologicznego z chińskim łańcuchem dostaw i rynkiem oznacza, że stoi on w obliczu poważnych zakłóceń.. Szukaj przyspieszenia "Reshoring" montażu elektroniki (być może do Meksyku lub Azji Południowo-Wschodniej) i ogromne wsparcie rządowe dla krajowej produkcji półprzewodników (poprzez ustawę CHIPS) jako strategiczne reakcje. Ale te dostosowania wymagają lat; w najbliższym czasie, ceny elektroniki wzrosłyby, a eksport technologii z USA spadłbyczyniąc ten sektor ofiarą oddzielenia płatności od produkcji.
- 5. Przemysł lotniczy i obronny (negatywny) - Przemysł lotniczy był pole bitwy napięć handlowych USA-UE i USA-ChinyW ostatnich latach amerykańska branża (na przykładzie Boeinga) ucierpiała. Podczas wojny handlowej USA-Chiny i równoległego sporu Boeing-Airbus, Boeing stracił znaczące zamówienia międzynarodowe. Chińskie linie lotnicze przestawiły się na Airbusazamawiając 292 odrzutowce Airbusa ($37 mld) w 2022 r., podczas gdy Boeing został w dużej mierze wykluczony. Napięcia geopolityczne (i kryzys bezpieczeństwa 737 MAX) pozwoliły Airbusowi wysunąć się daleko do przodu na rynku chińskim i globalnym. Boeing - historycznie największy amerykański eksporter - teraz ubolewa, że "różnice geopolityczne" ograniczają sprzedaż samolotów w USA. W przedłużającej się wojnie handlowej, Chińskie linie lotnicze będą nadal unikać Boeingapozbawiając amerykański sektor lotniczy krytycznego rynku. Co więcej, jeśli cła Trumpa będą wymierzone w UE, Stany Zjednoczone mogą ponownie nałożyć opłatę 10% na importowane samoloty Airbus (co podnosi koszty dla kupujących je amerykańskich linii lotniczych). UE również utrzymałaby cła na samoloty Boeinga. Oznacza to. zmniejszona konkurencyjność Boeinga zarówno w Chinach, jak i w Europieprzekładając się na mniejszą liczbę zleceń produkcyjnych i miejsc pracy w amerykańskim łańcuchu dostaw dla przemysłu lotniczego. Lotnictwo obronne może odnotować niewielki wzrost, jeśli napięcia geopolityczne pobudzą wyższe wydatki na obronę lub jeśli eksport amerykańskich samolotów wojskowych do sojuszników wzrośnie (gdy sojusznicy odwrócą się od rosyjskich lub chińskich dostawców), ale lotnictwo komercyjne jest większym motorem napędowym gospodarki. Technologia kosmiczna i drony transfery mogą również stać się upolitycznione; amerykańskie firmy mogą stracić kontrakty na wystrzeliwanie satelitów komercyjnych za granicą, jeśli rywalizacja się nasili. Jeden niuans: Lotnictwo ogólne i części do samolotów - Stany Zjednoczone eksportują wiele silników lotniczych, części i odrzutowców biznesowych do Europy/Chin - mogą stanąć w obliczu nowych ceł. Przykładowo, Chiny mogłyby podjąć działania odwetowe w związku z dostosowaniem handlu między USA a UE, kupując komponenty lotnicze z Europy zamiast od GE lub Pratt & Whitney w USA. The wpływ netto na amerykański sektor lotniczy jest ujemnyUtrata sprzedaży zagranicznej znacznie przewyższa jakąkolwiek ochronę w kraju (ponieważ Airbus nie eksportuje gotowych odrzutowców do USA w dużych ilościach poza zakupami linii lotniczych). Warto zauważyć, że utracony przez Boeinga udział w rynku na rzecz Airbusa to zasadniczo zysk dla Europy (patrz sekcja UE), podkreślając, jak ból jednego regionu może być zyskiem innego w wojnie handlowej. Strategia amerykańskiego sektora lotniczego będzie opierać się na kontraktach obronnych / rządowych i dywersyfikacji na przyjazne rynki (Indie, Bliski Wschód), aby zrekompensować wrogie rynki. Zastąpienie rynku chińskiego jest jednak niezwykle trudne, więc należy spodziewać się zmniejszenie produkcji i zatrudnienia w amerykańskim lotnictwie cywilnym jeśli te konflikty handlowe będą się utrzymywać.
(Wyróżnienie: Dobra konsumpcyjne i handel detaliczny - Chociaż nie jest to "sektor" w sensie produkcyjnym, amerykańscy detaliści i konsumenci odczują skutki szeroko zakrojonych ceł. Branże konsumenckie o dużym udziale importu - np. odzież, obuwie, meble, handel detaliczny elektroniką - odnotowałyby wzrost kosztów, który mógłby ograniczyć sprzedaż. Taryfy na towary codziennego użytku z Chin, Europy lub innych krajów działają jak podatek od konsumentów, szacowany na kilkaset dolarów na gospodarstwo domowe . Sektor ten nie został omówiony w pierwszej piątce, ponieważ jego wpływ jest rozproszony, ale podkreśla, że Amerykańscy konsumenci ostatecznie ponoszą znaczną część kosztów ceł w postaci wyższych cen).
Podsumowanie (USA): W przypadku wojny handlowej na pełną skalę Stany Zjednoczone doświadczyłyby skoncentrowanego bólu w rolnictwie, technologii i globalnie zintegrowanych sektorach produkcyjnych.które tracą rynki i ponoszą wyższe koszty. Kilka branż o silnym ukierunkowaniu krajowym lub ochronie taryfowej (stal, produkcja podstawowa, być może niektóre segmenty motoryzacyjne). może tymczasowo zyskać. Eksperci są jednak zgodni co do tego, że tak szeroko zakrojone wojny handlowe pozostawiają "praktycznie żadnych zwycięzców" na dłuższą metę Ponieważ utrata wydajności i działania odwetowe spowalniają całą gospodarkę (jeden z szacunków Oxford Economics określił żniwo pierwszej wojny handlowej na 245 000 mniej miejsc pracy w USA i spadek PKB o 0,5%). Stany Zjednoczone będą próbować strategii takich jak Przenoszenie produkcji (aby zmniejszyć zależność od przeciwników) i friend-shoring (zaopatrywanie się w większym stopniu u sojuszników, takich jak Meksyk czy Indie). Korekty te są w toku, ale ich pełna realizacja zajmie trochę czasu. W międzyczasie amerykańskie sektory o dużej ekspozycji na handel muszą liczyć się ze zmiennością i możliwymi rządowymi środkami pomocowymi, aby zrównoważyć skutki.
Wielka Brytania: Kluczowe dotknięte sektory
Wielka Brytania znajduje się w delikatnej sytuacji, będąc bliskim sojusznikiem USA, ale także powiązanym gospodarczo z UE i Chinami. Chociaż Wielka Brytania nie była głównym celem krucjat handlowych Trumpa, stała się ona "szkody uboczne" w szerszych sporach między USA a UE (np. w sprawie dotacji dla Airbusa) i byłaby podobnie narażona w przypadku wzrostu globalnych napięć handlowych. Po Brexicie Wielka Brytania staje w obliczu wojen handlowych bez zbiorowej tarczy UE, ale także z elastycznością w tworzeniu własnych reakcji handlowych lub umów. Najbardziej dotknięte sektory brytyjskie odzwierciedlają zarówno bezpośrednie skutki ceł, jak i pośrednie skutki ochłodzenia globalnego środowiska handlowego:
- 1. Eksport napojów spirytusowych (ujemny) - Kultowa brytyjska marka Szkocki przemysł whisky stanowi wyraźny przykład dodatkowych szkód spowodowanych wojną handlową. W październiku 2019 r. Stany Zjednoczone nałożyły Taryfa 25% na szkocką whisky single-malt w ramach retorsji w sporze między USA a UE dotyczącym Airbusa. Wpływ na brytyjskich gorzelników był poważny: w ciągu 18 miesięcy obowiązywania cła przemysł szkockiej whisky stracił 600 milionów funtów eksportu do USA (ponad 1 milion funtów dziennie) . Był to druzgocący cios dla sektora, który opiera się na Stanach Zjednoczonych jako jednym ze swoich największych rynków. Taryfy zostały zawieszone w 2021 r., ale tylko tymczasowo - mają zostać przywrócone w 2026 r., jeśli nie zostanie osiągnięte żadne rozwiązanie. Wznowiona wojna handlowa może z łatwością doprowadzić do powrotu amerykańskich ceł na whisky (i być może na inne brytyjskie towary eksportowe, takie jak gin czy piwo). Podobnie, Wielka Brytania może stanąć przed wyborem odwetu w naturze; podczas epizodu ceł na stal, UE (w tym Wielka Brytania, przed Brexitem) uderzyła w amerykańską whisky bourbon cłami, więc Wielka Brytania mogłaby podobnie zaatakować amerykańskie wyroby spirytusowe lub towary rolne. W przypadku przemysłu szkockiego niepewność już teraz skłania do strategicznego lobbingu na rzecz trwałego rozwiązania. Destylarnie mogą w międzyczasie próbować dywersyfikować kierunki eksportu (dążąc do zwiększenia sprzedaży w Azji i na rynkach wschodzących, aby zrównoważyć potencjalne straty w USA). Ale realistycznie, Żaden rynek nie może zastąpić USA dla whisky premium w perspektywie krótkoterminowej, więc przedłużająca się taryfa prawdopodobnie oznaczałaby niższe przychody, ograniczenie inwestycji i być może redukcję zatrudnienia w sektorze spirytusowym. Poza whisky, inne Eksport żywności i napojów z Wielkiej Brytanii Może to mieć wpływ na skutki uboczne: na przykład brytyjskie sery specjalne, ciastka i produkty wieprzowe znalazły się również na liście taryfowej USTR z 2019 r. . Tak więc szerszy sektor rolno-spożywczy w Wielkiej Brytanii - choć nie tak duży jak w USA czy UE - może stracić, jeśli transatlantyckie cła zostaną wznowione. Podsumowując, Brytyjscy producenci żywności i napojów o wysokiej wartości są wyraźnymi przegranymi w każdej konfrontacji handlowej między USA a UEzłapany w krzyżowy ogień niezwiązanych ze sobą sporów.
- 2. Produkcja samochodów (ujemna) - Brytyjski sektor motoryzacyjny, który obejmuje zarówno krajowe marki (Jaguar Land Rover, Mini), jak i brytyjskie fabryki zagranicznych producentów samochodów (Nissan, BMW, Toyota), jest w dużym stopniu uzależniony od handlu. Duża część samochodów produkowanych w Wielkiej Brytanii jest eksportowana, a kluczowe rynki eksportowe obejmują UE, USA i Chiny. W scenariuszu wojny handlowej prowadzonej przez USA brytyjski sektor motoryzacyjny stoi przed dwoma wyzwaniami: bezpośrednie cła amerykańskie oraz skutki pośrednie poprzez łańcuchy dostaw. Jeśli amerykańska taryfa samochodowa (25%) zostanie zastosowana jednolicie, eksport samochodów z Wielkiej Brytanii do USA stanie się znacznie droższy, chyba że zostanie zwolniony na mocy dwustronnej umowy. Wielka Brytania nie jest jednym z czołowych dostawców samochodów do USA (w porównaniu z Meksykiem, UE, Japonią), ale eksportuje wysokiej klasy pojazdy - na przykład Range Rovery, modele Bentley i Rolls-Royce (należące do niemieckich firm) - które ucierpiałyby z powodu spadku popytu, gdyby cena 25% była wyższa. Z drugiej strony, Wielka Brytania może dążyć do szybka umowa handlowa z Waszyngtonem do zniesienia lub obniżenia takich ceł na samochody pochodzące z Wielkiej Brytanii, wykorzystując polityczną dobrą wolę między Londynem a administracją Trumpa. Jednak każda taka umowa wiązałaby się z żądaniami (np. Wielka Brytania obniżyłaby standardy lub otworzyła swój rynek rolny na produkty z USA), co komplikuje harmonogram. W międzyczasie, Produkcja w Wielkiej Brytanii może spaść jeśli producenci zdecydują się zmniejszyć produkcję w Wielkiej Brytanii na rzecz produkcji w USA, aby obsługiwać rynek amerykański bez ceł. Ponadto brytyjska produkcja samochodów jest głęboko zintegrowana z europejskim łańcuchem dostaw - większość części jest swobodnie przemieszczana między Wielką Brytanią a UE. Napięcia handlowe między UE a USA mogą zakłócić ten przepływNa przykład, jeśli komponenty wyprodukowane w Niemczech zostaną objęte amerykańskimi cłami, brytyjskie zakłady, które wykorzystują te części, mogą również napotkać wąskie gardła lub wyższe koszty. Podobnie, jeśli gospodarka Chin spowolni lub Chiny nałożą cła odwetowe na samochody od sojuszników USABrytyjscy producenci samochodów luksusowych (którzy prowadzą znaczną sprzedaż w Chinach) mogą odczuć zmniejszony popyt w Chinach. Warto zauważyć, że w latach 2018-19 globalne akcje spółek motoryzacyjnych (w tym spółek powiązanych z Wielką Brytanią) spadły w obawie przed amerykańskimi cłami. Podsumowując, brytyjski sektor motoryzacyjny jest podatny na zagrożeniaWielka Brytania nie może wiele zyskać na jakiejkolwiek ochronie, ale może stracić sprzedaż eksportową w USA i innych krajach. Jedynym niewielkim pozytywem jest to, że "specjalne stosunki" Wielkiej Brytanii przyniosą zwolnienie - np. Wielka Brytania może zostać wyłączona z amerykańskich ceł samochodowych, jeśli Trump postrzega Wielką Brytanię bardziej jako sojusznika niż przeciwnika handlowego. W przeciwnym razie produkcja samochodów w Wielkiej Brytanii może się skurczyć, przyspieszając i tak już trudny okres (branża zmaga się z niepewnością związaną z Brexitem i przejściem na pojazdy elektryczne). Strategiczną odpowiedzią dla brytyjskiego przemysłu motoryzacyjnego będzie poszukiwanie dywersyfikacji handlu (Wielka Brytania niedawno przystąpiła do paktu handlowego CPTPP w regionie Pacyfiku) i kładąc nacisk na modele z krajowymi rynkami Wielkiej Brytanii / UE. Jednak będąc średniej wielkości graczem, Wielka Brytania ma ograniczony wpływ na uniknięcie szkód ubocznych.
- 3. Lotnictwo i kosmonautyka (mieszane/negatywne) - Wielka Brytania ma znaczący przemysł lotniczy i kosmiczny, silnie powiązany z programami europejskimi i partnerstwami obronnymi USA. Po stronie cywilnej Wielka Brytania jest kluczową częścią konsorcjum Airbus (Airbus produkuje skrzydła w Wielkiej Brytanii), a także produkuje silniki lotnicze (Rolls-Royce). W sporze między USA a UE Boeing/Airbus Wielka Brytania znalazła się w trudnym położeniu: jako partner Airbusa została dotknięta amerykańskimi cłami (takimi jak taryfa na whisky), nawet gdy negocjowała swoje stanowisko handlowe po Brexicie. W przyszłości, jeśli transatlantycka wojna handlowa rozgorzeje na nowo, Produkcja lotnicza w Wielkiej Brytanii może pośrednio ucierpieć. Amerykańska taryfa celna na samoloty Airbusa (10% została nałożona w 2019 r.) wpływa na popyt na odrzutowce Airbusa wśród amerykańskich linii lotniczych, co z kolei może oznaczać mniej zamówień i niższą produkcję - wpływając na brytyjskie fabryki produkujące skrzydła i komponenty lotnicze do tych odrzutowców. Ponadto wszelkie europejskie działania odwetowe przeciwko Boeingowi (które zostały zawieszone w ramach rozejmu) obejmowałyby Wielką Brytanię, ponieważ silniki Rolls-Royce'a często trafiają również do samolotów Boeinga. Współzależność: Łańcuch dostaw w branży lotniczej jest globalny - części produkowane w Wielkiej Brytanii trafiają zarówno do samolotów Airbusa, jak i Boeinga, a brytyjskie linie lotnicze kupują jedne i drugie. Wojna handlowa, która zmusza linie lotnicze do płacenia więcej za importowane odrzutowce, po prostu szkodzi podróżom lotniczym i odnowie floty po obu stronach, zmniejszając tort dla wszystkich. Jeśli chodzi o obronność/wojsko, rozdźwięk między USA a Chinami może być korzystny dla Wielkiej Brytanii, jeśli, powiedzmy, kraje będą unikać chińskich samolotów i kupować więcej od zachodnich dostawców (prawdopodobnie w tym brytyjskiego eksportu obronnego). Jednak chiński rynek zachodniego cywilnego przemysłu lotniczego jest skutecznie zamknięty w wyniku konfliktu (Chiny nie kupują Boeinga, ale także ukarały Wielką Brytanię, wykluczając Rolls-Royce'a z niektórych projektów, gdy Wielka Brytania skrytykowała Chiny w kwestiach politycznych). The efekt netto dla brytyjskiego przemysłu lotniczego jest ujemny ponieważ sukces sektora zależy od otwartych rynków globalnych. Rolls-Royce, na przykład, sprzedaje silniki na całym świecie; jakakolwiek fragmentacja handlu między USA a Chinami i blokami UE może skomplikować dostęp do rynku. Pozytywną informacją jest to, że Rywalizacja Airbus vs Boeing W warunkach wojny handlowej Airbus (a tym samym brytyjski udział Airbusa) zyskał względną przewagę w Chinach - duże zamówienie Airbusa w Chinach w 2022 r. odbyło się kosztem Boeinga. Jeśli Europa (w tym Wielka Brytania) pozostanie w lepszych stosunkach z Chinami niż USA, brytyjski przemysł lotniczy może pośrednio skorzystać na tym, że Airbus zdobędzie więcej chińskich klientów. Ale jeśli Trump również zderzy się z Europą, a Europa stanie po stronie USA w sprawie Chin, wówczas Chiny mogą podjąć działania odwetowe na całym zachodnim przemyśle lotniczym. W najgorszym przypadku chińskie linie lotnicze mogą przyspieszyć wysiłki na rzecz wykorzystania krajowych samolotów (odrzutowców COMAC) lub faworyzować dostawców z Rosji/Globalnego Południa, ograniczając zarówno Boeinga, jak i Airbusa. Strategia Wielkiej Brytanii w tym zakresie jest głównie powiązana z rezolucją UE/USA - będzie ona naciskać dyplomatycznie, aby utrzymanie rozstrzygnięcia sporu o dotacje między Airbusem a Boeingiem (aby uniknąć wznowienia ceł w 2026 r.). Jeśli się powiedzie, brytyjski przemysł lotniczy może uniknąć kuli. Jeśli nie, ten zaawansowany technologicznie sektor produkcyjny stanie w obliczu niepewnych perspektyw, z możliwymi cięciami produkcji i potrzebą większego oparcia się na kontraktach obronnych i kosmicznych.
- 4. Stal i metale (wartość ujemna) - Brytyjski przemysł stalowy jest niewielki, ale symbolicznie ważny, i już przeszedł przez wyżymaczkę taryf Trumpa. W 2018 r. Stany Zjednoczone nałożyły globalny 25% taryfa celna na stal (i 10% na aluminium) ze względów bezpieczeństwa narodowego, co mocno uderzyło w brytyjskich eksporterów stali (takich jak brytyjskie huty Tata Steel) do czasu osiągnięcia porozumienia w sprawie kontyngentu w 2022 roku. Powrót Trumpa może oznaczać przywrócenie surowych ceł/kwot na brytyjską stal i aluminium eksport do USA. Byłoby to bezpośredni negatywny dla sektora metalurgicznego: Wielka Brytania co roku eksportuje setki tysięcy ton stali, a Stany Zjednoczone są rynkiem o wysokiej wartości dla niektórych specjalistycznych produktów. Utrata konkurencyjności w USA z powodu ceł może jeszcze bardziej osłabić przemysł, który już teraz boryka się z wysokimi kosztami energii i konkurencją ze strony tańszej stali azjatyckiej. Co więcej, jeśli Wielka Brytania stanie po stronie USA przeciwko Chinom, Chiny mogą ograniczyć import brytyjskich metali lub zalać światowy rynek nadmiarem taniej stali (ponieważ rynek amerykański jest zamknięty), obniżając globalne ceny, co zaszkodzi rentowności brytyjskich producentów stali. Z drugiej strony, pozytywnym aspektem jest to, że szersza wojna handlowa między USA a UE może przekierować część stali z UE (która trafiłaby do USA) na rynek brytyjski, potencjalnie obniżając koszty surowców dla brytyjskich producentów (ale jest to korzyść marginalna i również wywierałaby presję na brytyjskich producentów stali). The mechanizm tutaj są proste taryfy, ale jest również wymiar inwestycyjnyGlobalne firmy stalowe (takie jak Tata) mogą zdecydować się na mniejsze inwestycje w działalność w Wielkiej Brytanii, jeśli bariery handlowe utrudnią eksport, zamiast tego koncentrując się na zakładach w krajach o łatwiejszym dostępie do USA. Podczas gdy niektórzy w amerykańskim (a nawet brytyjskim) sektorze stalowym początkowo kibicowali taryfom jako sposobowi na walkę z chińską nadwyżką mocy produkcyjnych, faktem pozostaje, że Brytyjscy producenci stali są zbyt mali, aby uzyskać jakąkolwiek siłę cenową z amerykańskiej ochrony, ale cierpią z powodu odcięcia od rynków. W rezultacie brytyjski sektor metalurgiczny - w tym producenci specjalistycznych stopów i komponentów aluminiowych - prawdopodobnie straci. Rząd może rozważyć polityka zamówień krajowych (faworyzowanie brytyjskiej stali w projektach publicznych), aby wzmocnić popyt, ale zasady WTO i wyższe koszty mogą to ograniczyć. Zasadniczo, Brytyjska stal jest pionkiem w grze USA-Chiny - podatne zarówno na amerykańskie ograniczenia importowe, jak i chińskie zakłócenia rynkowe - a obecna trajektoria sugeruje więcej bólu niż korzyści.
- 5. Finanse i usługi profesjonalne (mieszane) - Chociaż usługi nie podlegają bezpośrednio taryfom celnym, ogromny brytyjski sektor usług finansowych i biznesowych odczuje skutki wojen handlowych drugiego rzędu. Londyn jest globalnym centrum finansowym; zwiększone napięcia na linii USA-Chiny mogą przekierować przepływy finansowe w sposób wpływający na City. Przykładowo, jeśli chińskie firmy zostaną pozbawione możliwości pozyskiwania kapitału w Nowym Jorku lub zniechęcone do tego, mogą zwrócić się do Londynu lub Hongkongu, potencjalnie zwiększając atrakcyjność londyńskich usług finansowych (jako alternatywnego miejsca). W istocie, przedłużający się impas może sprawić, że Londyn stanie się relatywnie bardziej atrakcyjny dla niektórych międzynarodowych notowań giełdowych lub jako neutralna jurysdykcja finansowa. Wielka Brytania już widziała napływ chińskich firm na swoją giełdę i chiński kapitał w nieruchomościach; może to wzrosnąć, jeśli rynki amerykańskie będą wrogo nastawione do chińskich pieniędzy. Istnieją jednak równoważące się negatywy: globalne wojny handlowe osłabić wzrost gospodarczyco jest niekorzystne dla działalności finansowej i inwestycji. Spadek globalnego handlu może zaszkodzić kredytom korporacyjnym brytyjskich banków i zmniejszyć aktywa zarządzane przez firmy inwestycyjne (z powodu niższych zysków przedsiębiorstw). Ponadto Wielka Brytania stara się utrzymywać więzi zarówno z USA, jak i Chinami - może znaleźć się pod presją ze strony USA, aby ograniczyć chiński dostęp do swojego systemu finansowego (podobnie jak USA naciskały na Wielką Brytanię, aby zakazała Huawei korzystania z 5G). Jeśli Wielka Brytania bardziej dostosuje się do USA, może dobrowolnie ograniczyć chińskie notowania lub egzekwować sankcje finansowe, co zlikwidowałoby wszelką przewagę, jaką Londyn mógł uzyskać. Poza finansami, inne sektory usług, takie jak szkolnictwo wyższe i turystyka może ucierpieć: Rekrutacja chińskich studentów na brytyjskie uniwersytety (znaczące źródło przychodów) może spaść, jeśli stosunki ulegną dramatycznemu pogorszeniu lub jeśli Chiny zniechęcą do studiowania za granicą w krajach postrzeganych jako nieprzyjazne. Podobnie, turystyka z Chin (a nawet z Europy w przypadku spowolnienia gospodarczego) może spaść, wpływając na gościnność. Na strona dodatniaWielka Brytania mogłaby wykorzystać napięcia handlowe na swoją korzyść w niektórych niszach - na przykład oferując usługi finansowania handlu, ubezpieczenia lub arbitrażu prawnego dla krajów, które chcą obejść amerykańskie sankcje lub cła. Rola Londynu jako globalnego centrum prawnego/arbitrażowego może wzrosnąć, ponieważ firmy zmagają się z nowymi barierami handlowymi i potrzebują rozstrzygania sporów. Ogólnie rzecz biorąc, ta kategoria (usługi) jest mieszanyNie jest to wyraźny "zwycięzca" lub "przegrany", ale należy o nim wspomnieć, ponieważ ma duże znaczenie dla Wielkiej Brytanii. Kondycja brytyjskich usług będzie zależeć od tego, jak ekstremalne stanie się załamanie handlu. Jeśli pozostanie on skoncentrowany głównie na towarach, brytyjskie usługi mogą przetrwać go z niewielkimi wstrząsami (i być może pewnymi możliwościami przepływu kapitału). Jeśli dojdzie do finansowego oddzielenia, Wielka Brytania będzie musiała wybrać stronę, która może albo otworzyć rynki niszowe, albo odciąć inne.
Podsumowanie (Wielka Brytania): Zjednoczone Królestwo otwarte, zorientowane na eksport sektory (takie jak whisky, samochody, przemysł lotniczy i metale) mogą stracić w warunkach wojny handlowej w latach 2025-26. Wielka Brytania nie zyskuje wiele na amerykańskim protekcjonizmie (ponieważ brytyjski eksport konkuruje jakością, a nie samą wielkością) i nie ma wystarczającej wagi gospodarczej, aby skutecznie podjąć działania odwetowe. W związku z tym istnieje ryzyko, że zostanie wciśnięta między większe potęgi. Może istnieć strategiczne możliwości dla Wielkiej Brytanii, aby pośredniczyć w transakcjach - na przykład naciskając na Umowa o wolnym handlu między USA a Wielką Brytanią aby zwolnić ją z najgorszych ceł, lub działając jako mediator między USA a UE w celu rozwiązywania sporów (ponieważ nie jest już w UE, może odgrywać rolę pośrednika). Wielka Brytania prawdopodobnie przyspieszy również dywersyfikacja handluPrzystąpienie do CPTPP (paktu handlowego Azji i Pacyfiku) to jeden krok, a dążenie do zacieśnienia więzi z szybko rozwijającymi się gospodarkami (Indie, kraje GCC) to kolejny, dzięki czemu będzie mniej zależny od trójkąta USA / UE / Chiny. Niemniej jednak w latach 2025-26 najlepszą nadzieją dla Wielkiej Brytanii jest uniknąć bycia celem ataku i złagodzić szkody tam, gdzie to możliwe. Jego najważniejsze sektory znajdują się w większości na linii ognia pośrednio, więc brytyjscy decydenci będą chcieli zapewnić wyjątki (np. usunąć whisky i samochody z amerykańskiej listy taryfowej) i utrzymać otwarte kanały komunikacji. Bez takich wysiłków Wielka Brytania może okazać się jednym z największych przegranych nowej wojny handlowej, pomimo politycznego dostosowania do Waszyngtonu.
Unia Europejska: Kluczowe dotknięte sektory
Unia Europejska, w szczególności duże gospodarki, takie jak Niemcy, Francja i Włochy, są w znacznym stopniu narażone na działania handlowe zarówno USA, jak i Chin. Nadwyżka handlowa UE ze Stanami Zjednoczonymi sprawiła, że stała się ona celem w pierwszej kadencji Trumpa (choć pełny ciężar ceł na samochody został opóźniony), a duża dwustronna wymiana handlowa UE z Chinami oznacza, że może ona zostać uszczypnięta z obu stron. W przypadku eskalacji Trumpa, UE może stanąć w obliczu Amerykańskie cła na szeroki zakres towarówzmuszając ją do działań odwetowych, jednocześnie starając się utrzymać handel z Chinami pod presją USA. Strategia Europy polegała na wzywaniu do przyjęcia wielostronnych zasad i "strategicznej autonomii", ale jeśli konfrontacja ponownie wybuchnie, kilka kluczowych sektorów znajdzie się na pierwszej linii frontu:
- 1. Motoryzacja (negatywny) - Przemysł motoryzacyjny jest często wymieniany jako Najbardziej wrażliwy sektor w Europie w wojnie handlowej między USA a UE. UE eksportuje do USA duże ilości samochodów (o wartości około 46 mld euro w 2024 r.), zdominowanych przez niemieckie marki luksusowe (BMW, Mercedes, Audi) i modele Grupy Volkswagen. Prezydent Trump od dawna potępia tę nierównowagę, a od 2025 r. przeforsował połączoną umowę o wolnym handlu. Taryfa 45% na pojazdy europejskie (taryfa samochodowa 25% plus dodatkowa ogólnodostępna taryfa 20%). Taki poziom cła jest zasadniczo zaporowy - Producenci samochodów z UE zostaną wykluczeni z rynku amerykańskiego. Analitycy ostrzegają, że może to spowodować "niemal całkowite załamanie" dostaw europejskich samochodów do Ameryki. The skala oddziaływania jest ogromna: Stany Zjednoczone są jednym z głównych kierunków eksportu samochodów w Europie, a załamanie tego eksportu uderzyłoby szczególnie mocno w Niemcy. Niemiecki sektor motoryzacyjny (oraz ośrodki na Słowacji, Węgrzech itp., które produkują komponenty i montują samochody na eksport) mógłby stanąć w obliczu warunków przypominających recesję. Miejsca pracy byłyby zagrożone nie tylko w zakładach produkcyjnych, ale w całym łańcuchu dostaw (części metalowe, elektronika, usługi inżynieryjne) skoncentrowanym w Europie Środkowej. Europejscy producenci samochodów mają pewną produkcję w USA (BMW i Mercedes mają zakłady na południu USA; VW w Meksyku), co może nieco złagodzić cios, pozwalając im nadal obsługiwać rynek amerykański z wnętrza muru taryfowego. Jednak zakłady te mogą wymagać znacznej rozbudowy, a inwestycje w tym zakresie mogą być trudne do uzasadnienia w warunkach niepewności. Tymczasem, odwet i inne rynki: UE prawdopodobnie zareagowałaby na amerykańskie cła samochodowe własnymi cłami na amerykańskie towary (choć ponieważ UE importuje mniej amerykańskich samochodów, może skupić się na innych towarach - być może amerykańskich produktach rolnych lub technologicznych). Co więcej, Chiny mogłyby wykorzystać okazję do faworyzowania europejskich samochodów, gdyby amerykańskie samochody zostały uwikłane w spór z Chinami. Rzeczywiście, podczas wcześniejszej wojny handlowej USA-Chiny, Niemieccy producenci samochodów odnieśli pewne korzyści ponieważ Chiny ogólnie obniżyły cła na import samochodów, a samochody wyprodukowane w USA zostały objęte dodatkowymi cłami - co oznacza, że chińscy konsumenci mogli łatwiej kupić BMW z Niemiec niż Cadillaca z USA. Jednak wszelkie takie zyski były marginalne w porównaniu z potencjalną utratą rynku amerykańskiego. Oprócz taryf celnych czają się także kwestie pozataryfowe: obawy USA dotyczące bezpieczeństwa samochodów podłączonych do sieci lub akumulatorów do pojazdów elektrycznych mogą nałożyć nowe bariery (na przykład, jeśli USA zażądają usunięcia niektórych wyprodukowanych w Chinach komponentów elektronicznych z importowanych samochodów, wpłynie to również na samochody niemieckie). Podsumowując, unijny sektor motoryzacyjny może stracić dziesiątki miliardów w eksporcie i może doświadczyć znacznych spadków produkcji. Współzależność Nie tylko produkcja w UE i USA jest ze sobą powiązana (europejskie fabryki wysyłają części do swoich amerykańskich spółek zależnych i odwrotnie), ale europejskie gospodarki (zwłaszcza Niemcy) są głęboko związane z eksportem samochodów jako motorem wzrostu. Europa może próbować strategicznych odpowiedzi, takich jak przeniesienie większej produkcji do USA (aby ominąć cła) lub skupić się bardziej na rynkach wschodzących (Chiny, gdzie pojazdy elektryczne w UE próbują się rozwijać, lub inne regiony). Są to jednak działania długoterminowe. W najbliższym czasie, Auto to wyraźna przegrana dla UEdlatego Europa została bardzo ostrożny wobec amerykańskich ceł na samochody - trafienie do 85 mld euro utraconego eksportu szacuje się, że jeśli wejdą w życie szeroko zakrojone cła, największy udział w tej kwocie będą miały samochody.
- 2. Produkty farmaceutyczne i chemiczne (negatywna) - Farmaceutyki są Największa kategoria eksportowa UE do USA (obejmujące leki, szczepionki itp.), odzwierciedlające silny europejski przemysł farmaceutyczny (firmy takie jak Novartis, Bayer, Sanofi). Tradycyjnie leki nie znajdowały się wysoko na listach taryfowych ze względu na ich zasadniczy charakter, ale rozważana przez Trumpa ogólna taryfa celna 20% obejmuje farmaceutyki. Jeśli wejdzie w życie, będzie to znaczący cios: Europejski eksport farmaceutyków do USA (wart wiele dziesiątek miliardów euro rocznie) stałby się znacznie mniej konkurencyjny, potencjalnie tracąc udział w rynku na rzecz dostawców z USA lub innych krajów. Nawet krótkoterminowe cła mogłyby zakłócić łańcuchy dostaw kluczowych leków (z których wiele jest produkowanych w Europie i konsumowanych w USA). Poza taryfami, Trump skrytykował wysokie ceny leków i mógłby wykorzystać politykę handlową (lub politykę zamówień publicznych) do wywarcia presji na europejskie firmy farmaceutyczne, aby obniżyły ceny w USA, pośrednio uderzając w ich marże. The skalaNałożenie ceł 20% na towary z UE o wartości 382 mld EUR do USA zmniejszyłoby eksport o około 85 mld EUR, z czego dużą część stanowiłaby farmacja. Kraje takie jak Irlandia, Niemcy i Dania (główni eksporterzy leków) odczułyby uderzenie. W przypadku chemikaliów (w tym tworzyw sztucznych), które są kolejną dużą kategorią eksportową UE, odczuwalne byłyby podobne skutki ceł - wiele firm chemicznych działa w obu regionach, ale cła mogłyby spowodować przekierowanie dostaw i nieefektywność. Współzależność: Warto zauważyć, że UE importuje również wiele produktów farmaceutycznych z USA. UE mogłaby w odwecie nałożyć cła na amerykańskie produkty farmaceutyczne, ale to podniosłoby koszty opieki zdrowotnej w Europie, co byłoby politycznie drażliwym posunięciem. Obie strony mają więc powody, by zachować ostrożność w tym sektorze. Mimo to, w wojnie handlowej nie ma żadnych przeszkód, farmacja może nie zostać oszczędzonaoraz Gospodarka Danii (z dużymi firmami farmaceutycznymi, takimi jak Novo Nordisk) lub Belgii (produkcja szczepionek) może ucierpieć z powodu nadmiernych skutków. . Strategicznie, firmy farmaceutyczne mogą przyspieszyć Lokalizacja produkcji - np. europejskie firmy rozbudowujące fabryki w USA w celu zapewnienia dostaw i odwrotnie. Jednak regulacje i koncentracja badań i rozwoju oznaczają, że nie może się to szybko zmienić. W związku z tym unijny sektor farmaceutyczny i chemiczny prawdopodobnie zobaczy niższy eksport i możliwe problemy z dostawamiJest to wyraźnie niekorzystne z ekonomicznego punktu widzenia. Jedynym pocieszeniem jest to, że cła na leki mogą być jednymi z pierwszych, które zostaną zniesione, jeśli negocjatorzy zdecydują, że jest to szkodliwe dla obu stron (podobnie jak zawieszenie broni, ponieważ obie strony potrzebują przepływu leków). Do tego czasu, Najcenniejsze towary eksportowe Europy są zagrożone, podkreślając, jak wojna handlowa może dotrzeć nawet do zaawansowanych technologicznie, wcześniej nietykalnych sektorów.
- 3. Maszyny i urządzenia przemysłowe (wartość ujemna) - Europa (zwłaszcza Niemcy i Włochy) jest wiodącym eksporterem maszyn, urządzeń przemysłowych i instrumentów precyzyjnych. Począwszy od maszyn fabrycznych i traktorów, a skończywszy na urządzeniach medycznych i turbinach energetycznych. Stany Zjednoczone i Chiny są głównymi nabywcami maszyn z UE. Napięcia handlowe zagrażają temu sektorowi na wielu frontach. Po stronie amerykańskiej szerokie cła (powiedzmy 10-20%) na towary przemysłowe sprawiłyby, że europejskie maszyny stałyby się droższe dla amerykańskich producentów, którzy na nich polegają. Niektóre amerykańskie firmy mogą przestawić się na krajowe lub japońskie alternatywy, szkodząc europejskim dostawcom. Po stronie chińskiej, jeśli Europa bardziej dostosuje się do USA lub jeśli Chiny zdecydują się faworyzować dostawców spoza Zachodu, europejscy producenci maszyn mogą również stracić grunt w Chinach. Widzieliśmy już tego oznaki w ostatnich latach, Chińskie projekty Pasa i Szlaku czasami pozyskiwały maszyny z Chin lub krajów zaprzyjaźnionych zamiast z Europy, jeśli stosunki polityczne były napięte.. Podczas gdy obecna wymiana handlowa między UE a Chinami jest nadal solidna, ogólna atmosfera rozłączenia może negatywnie wpłynąć na nowe zamówienia. The skala Jest to istotne, ponieważ maszyny są głównym przedmiotem eksportu dla krajów takich jak Niemcy - jakiekolwiek spowolnienie globalnych inwestycji kapitałowych z powodu niepewności handlowej zmniejszy popyt na europejski sprzęt. Również, Firmy z UE często mają zakłady produkcyjne w USA (aby być bliżej klientów i uniknąć wcześniejszych ceł); firmy mogą podwoić te działania, skutecznie przenosząc część produkcji poza Europę. Oznacza to utratę produkcji dla samej UE. Współzależność jest ponownie kluczowa: wiele zaawansowanych maszyn ma komponenty z wielu krajów (na przykład niemiecka maszyna CNC może wykorzystywać elektronikę z Azji i oprogramowanie z USA - zakłócenia w handlu technologicznym lub kontrole eksportu chipów mogą utrudnić produkt). Europa może również stanąć w obliczu konkurencja pośrednia jeśli amerykańsko-chińskie cła spowodują, że chińskie maszyny zaleją inne rynki po niższych cenach (np. chińscy producenci, odcięci od USA, mogą agresywnie ubiegać się o projekty w Afryce lub Ameryce Łacińskiej, podcinając europejskich oferentów). Dostosowanie strategiczne dla unijnych producentów maszyn może wiązać się z przeniesieniem uwagi na bardziej odporne rynki (w UE lub regionach nieobjętych walką) oraz położeniem nacisku na usługi serwisowe i konserwacyjne (które są mniej zbywalne) w celu utrzymania przychodów. Podsumowując, scenariusz wojny handlowej jest ogólnie negatywny dla europejskiego sektora maszyn przemysłowych, ponieważ ogranicza dwie główne drogi eksportu i komplikuje łańcuchy dostaw, prawdopodobnie prowadząc do zmniejszenia produkcji i ewentualnych zwolnień w centrach produkcyjnych.
- 4. Przemysł lotniczy i obronny (mieszany) - Europejski sektor lotniczy (Airbus i jego łańcuch dostaw) może dostrzec zarówno plusy, jak i minusy wojny handlowej prowadzonej przez USA. Plusy: Jak już wspomniano, Airbus był beneficjentem konfliktu między USA a Chinami - gdy Boeing był osłabiony, Airbus zapewnił sobie duże zamówienia od chińskich linii lotniczych. Jeśli rozdźwięk między USA a Chinami będzie się pogłębiał, Chiny nadal będą skłonne kupować od Airbusa (UE), a nie Boeinga (USA). Może to oznaczać większy udział Airbusa w chińskim rynku w nadchodzących latach, zapełnienie europejskich portfeli zamówień i utrzymanie miejsc pracy we Francji, Niemczech, Hiszpanii, a także w Wielkiej Brytanii. Ponadto, jeśli administracja Trumpa będzie wrogo nastawiona do UE, Airbus może podwoić sprzedaż do reszty świata (Azja, Bliski Wschód), pozycjonując się jako dostawca mniej obciążony politycznie niż Boeing. Minusy: Jeśli jednak Trump nałoży cła na UE, może utrzymać lub podnieść cło na import samolotów Airbus do USA (które wynosiło 10%). Zaszkodziłoby to konkurencyjności Airbusa pod względem zamówień amerykańskich linii lotniczych. Amerykańskie linie lotnicze mogłyby opóźnić zakupy lub zamiast tego kupić Boeinga ze względu na koszty. Ponieważ Stany Zjednoczone są kluczowym rynkiem (choć mniejszym niż Azja), Airbus może stracić część sprzedaży. Co więcej, wcześniejszy spór Airbus-Boeing spowodował, że UE nałożyła cła na amerykański przemysł lotniczy (np. części, samoloty); załamanie może to przywrócić, sprawiając, że europejskie linie lotnicze będą musiały ponieść koszty zakupu Boeinga lub nawet zaopatrzenia się w niektóre komponenty lotnicze wyprodukowane w USA. Europejskie firmy lotnicze, takie jak Airbus i Dassault, również polegają na niektórych amerykańskich technologiach (awionika, silniki w niektórych przypadkach) - jeśli kontrole handlu technologiami zostaną zaostrzone, może to zakłócić produkcję. Jeśli chodzi o obronność, konfrontacyjny Trump może naciskać na Europę, by kupowała więcej amerykańskiej broni (w ramach argumentów dotyczących wydatków NATO), co mogłoby zaszkodzić europejskim wykonawcom z branży obronnej. Lub odwrotnie, Europa może naciskać na więcej "Kupuj europejskie" w obronie, aby zapewnić sobie autonomię (o czym UE dyskutuje). To złożona, ale szeroko zakrojona kwestia, lotnictwo cywilne w Europie może być neutralne lub nieznacznie dodatnie ponieważ przewaga rynkowa Chin może przeważyć nad niekorzystną sytuacją na rynku amerykańskim pod względem wolumenu, przynajmniej w perspektywie krótkoterminowej. Jakiekolwiek rozstrzygnięcie między USA a UE w sprawie sporu o dotacje do 2026 r. zniosłoby amerykańskie cła na samoloty, przywracając równowagę. Jeśli jednak stosunki ulegną pogorszeniu, może dojść do rozwidlenia, w którym Airbus staje się dostawcą samolotów dla "reszty", a Boeing dla USA i być może ich najbliższych sojuszników. - Nie jest to idealny wynik dla globalnej wydajności, ale potencjalnie daje Airbusowi zablokowaną bazę klientów w krajach spoza USA. Ze strategicznego punktu widzenia Airbus już zwiększa produkcję w Mobile w stanie Alabama (USA), aby złagodzić ekspozycję na cła - może się to zwiększyć, skutecznie przenosząc niektóre miejsca pracy do USA, ale zachowując sprzedaż. Netto: Europejski sektor lotniczy ma pewną przewagę dzięki kłopotom Boeinga, ale musi ostrożnie nawigować, aby uniknąć utraty rynku amerykańskiego, co czyni ten sektor Połączenie możliwości i ryzyka w warunkach wojny handlowej.
- 5. Dobra luksusowe i produkty konsumenckie (mieszane) - Europa jest domem dla wielu marek luksusowych i konsumenckich (moda, odzież, kosmetyki, wino, meble, urządzenia), które rozwijają się dzięki globalnemu handlowi. Wojna handlowa może zmienić ich losy na różne sposoby. Na przykład moda i towary luksusowe: Stany Zjednoczone groziły, a czasem nakładały cła na europejskie produkty luksusowe (designerskie torebki, odzież) podczas sporów; podobnie UE celowała w kultowe amerykańskie towary konsumpcyjne (dżinsy, motocykle). W przypadku eskalacji ceł, europejskie domy luksusowe (takie jak LVMH, Gucci) mogą stanąć w obliczu ceł w USA, co sprawi, że ich produkty będą droższe dla amerykańskich konsumentów. Stany Zjednoczone są ogromnym rynkiem dla wysokiej klasy europejskich towarów, więc jest to powód do niepokoju. Jednak marki te często mają siłę cenową i zamożną klientelę mniej wrażliwą na podwyżki cen; mogą one przetrwać umiarkowane cła. Chińscy konsumenci są w rzeczywistości jeszcze bardziej kluczowe dla wielu europejskich firm luksusowych (często 30-40% globalnej sprzedaży luksusu). Jeśli Europa pozostanie w stosunkowo dobrych stosunkach z Chinami (nie dołączając do pełnego systemu sankcji), chińscy konsumenci mogą nadal preferować europejskie marki, potencjalnie czyniąc Europę zwycięzcą na rynku chińskim w miarę jak amerykańskie marki (takie jak niektóre amerykańskie marki modowe, a nawet produkty kulturalne) wypadają z łask z powodu nacjonalizmu. Widzieliśmy tego oznaki, gdy chińskie bojkoty publiczne uderzyły w niektóre amerykańskie marki; europejskie marki czasami wypełniały lukę. Jeśli jednak Europa opowie się po stronie USA, Chiny mogą podjąć działania odwetowe, bojkotując również europejskie produkty luksusowe (jak miało to miejsce, gdy niektóre europejskie firmy zabrały głos w sprawie praw człowieka). Byłby to poważny cios dla tego sektora. Podsumowując, Europejskie firmy luksusowe prawdopodobnie skorzystają na napięciach między USA a Chinami, jeśli Europa będzie postrzegana jako strona neutralna.ale ucierpiałby, gdyby znalazł się pomiędzy nimi. Dla szerzej rozumiane dobra konsumpcyjne jak urządzenia lub żywność: amerykańskie cła z 2019 r. uderzyły w takie produkty jak francuskie wino, włoski ser, oliwki i brytyjskie herbatniki. Miało to realne skutki (spadek eksportu francuskiego wina do USA itp.). Ponowne cła zaszkodziłyby europejskim producentom żywności i rolnikom z sektora MŚP - byłoby to niekorzystne dla unijnego agrobiznesu (szczególnie we Francji, Włoszech i Hiszpanii). Możliwa jest pewna dywersyfikacja (znalezienie innych rynków dla wina lub konsumpcji w UE), ale straty są prawdopodobne. Europejskie marki sprzętu AGD i elektroniki (takie jak niemiecki sprzęt AGD, szwedzkie meble itp.) mogą również stracić sprzedaż w USA z powodu ceł. I odwrotnie, Europejscy konsumenci mogą stanąć w obliczu wyższych cen lub niedoborów niektórych amerykańskich towarów. jeśli UE podejmie działania odwetowe (np. cła na import amerykańskich technologii lub produktów rolnych), ale Europa jest bardziej samowystarczalna lub ma alternatywnych dostawców w wielu kategoriach konsumenckich, więc jest to mniej kwestia sektora, a bardziej kwestia inflacji konsumenckiej. Netto dla tej kategorii: Europejski sektor dóbr konsumpcyjnych i luksusowych jest duży i nieco zróżnicowany. Wojna handlowa stworzyłaby kieszenie bólu (eksporterzy wina, sera itp.) i potencjalne zyski (chiński popyt na marki UE).. Wiele firm dąży do złagodzenia skutków poprzez przenoszenie centrów dystrybucji lub kreatywne korzystanie z kanałów handlu elektronicznego (na przykład wysyłka z UE bezpośrednio do konsumentów w celu uniknięcia ceł za pośrednictwem krajów trzecich, choć jest to ograniczone). Los sektora będzie również zależał od ruchów walutowych (wojny handlowe często osłabiają waluty; słabsze euro może w rzeczywistości pomóc eksportowi UE na rynki poza USA). To mieszany worek, ale ponieważ skupiamy się na najważniejszych skutkach, należy zauważyć, że Poza przemysłem ciężkim, na celowniku są również wyróżniające się europejskie produkty konsumenckie - Na przykład francuski przemysł winiarski obawiał się ceł 25%, które zagroziły znacznej części ich sprzedaży w USA.
Podsumowanie (UE): Unia Europejska może wiele stracić w ogólnej wojnie handlowej, z eksport samochodów i produktów przemysłowych. Szacunki sugerują, że szeroko zakrojone amerykańskie cła mogą zmniejszyć eksport z UE o co najmniej 85 mld euro co miałoby wpływ na miejsca pracy i inwestycje w regionach opartych na eksporcie. Chociaż Europa może zyskać pewną względną przewagę w Chinach w stosunku do amerykańskich konkurentów (zwłaszcza w przemyśle lotniczym i być może w zakresie towarów luksusowych), jest to niewielka pociecha, jeśli rynek amerykański zostanie w dużej mierze zamknięty. Podejście UE będzie prawdopodobnie dwojakie: Odwet stanowczy, ale mądrze wymierzony. (np. uderzyć w politycznie wrażliwe towary amerykańskie, aby wymusić negocjacje, jak to zrobili z burbonem i motocyklami, starając się nie zaszkodzić sobie bardziej) i szukać sojuszy. Europa może pogłębić więzi handlowe gdzie indziej (przyspieszenie umów handlowych z Australią, Indiami, Mercosurem itp. w celu otwarcia rynków dla swoich eksporterów), aby zrekompensować straty USA. Mówi się również o Polityka przemysłowa UE - Wspieranie dotkniętych sektorów dotacjami lub skupienie się na popycie wewnętrznym UE. Jeśli Chiny pozostaną otwarte na Europę, firmy z UE będą starały się tam rozwijać, chociaż UE jest również coraz bardziej nieufna wobec zależności od Chin. Ostatecznie UE zdecydowanie wolałaby uniknąć dwufrontowej wojny handlowej; może próbować negocjować oddzielnie z Trumpem, aby powstrzymać cła (być może oferując omówienie taryf samochodowych UE, które są 10%, lub pracując nad reformami WTO, aby zająć się niektórymi skargami USA). W scenariuszu, w którym dyplomacja zawodzi, gospodarka UE stanęłaby przed poważnym wyzwaniem wzrostua jej sektory będące potęgami eksportowymi znalazłyby się pod ostrzałem. Niektóre kraje (Niemcy, Irlandia, Holandia) ucierpiałyby bardziej niż inne (np. mniej zależne od eksportu gospodarki południowe), ale jako całość UE prawdopodobnie weszłaby na wolniejszą trajektorię wzrostu. Jedynym możliwym "zwycięzcą" w UE mogą być sektory, które zdołają wypełnić puste przestrzenie na rynku amerykańskim lub chińskim z powodu nieobecności innych - na przykład, Europejscy rolnicy uprawiający soję (choć nieliczni) sprzedają więcej do Chin, jeśli amerykańska soja zostanie objęta cłamilub Airbus zyskuje na sprzedaży, ponieważ Boeing nie może. Nie równoważą one jednak ogólnych strat. W związku z tym ogólna postawa Europy jest defensywna: minimalizacja szkód i jedność dźwigni (UE działająca jako jedność jest bardziej potężna wobec nacisków USA niż poszczególne kraje).
Chiny: Kluczowe dotknięte sektory
Chińska gospodarka, druga co do wielkości na świecie, była głównym celem amerykańskich działań handlowych. Wojna handlowa z lat 2018-19 i późniejsze sankcje technologiczne były wymierzone bezpośrednio w chińską machinę eksportową i rozwój technologiczny. Chiny zaabsorbowały początkowy szok, przekierowując handel i stymulując swoją gospodarkę, ale ponowna intensyfikacja konfliktu jeszcze bardziej przetestuje ich odporność. Chińscy decydenci polityczni dążyli do "podwójny obieg" strategia - zwiększanie popytu krajowego przy jednoczesnym pozostaniu centrum handlowym - aby poradzić sobie z oddzieleniem. W latach 2025-26, jeśli Trump (i być może sojusznicy USA) eskalują środki, Chiny zobaczą ból w sektorach zorientowanych na eksport ale może również doświadczyć strategiczne zyski w samodzielności. Oto najważniejsze sektory w Chinach, które mogą zostać najbardziej dotknięte:
- 1. Produkcja elektroniki i technologii (negatywny) - Jest to flagowy sektor Chin: kraj ten jest światową bazą produkcyjną elektroniki, od smartfonów i komputerów osobistych po sprzęt telekomunikacyjny i urządzenia. Amerykańskie cła i zakazy eksportu bezpośrednio uderzają w ten sektor. Taryfy celne na lata 2018-19 objęły już szeroki zakres chińskiej elektroniki i sprzętu elektrycznego - od płytek drukowanych po urządzenia konsumenckie - powodując wzrost cen. szeroka gama produktów technologicznych (smartfony, laptopy, telewizory itp.) w obliczu wyższych kosztów w USA . Chińskie firmy często musiały obniżać ceny (pokrywając koszty ceł), aby pozostać konkurencyjnymi, co szkodziło ich marżom. Odnowienie wojny handlowej prawdopodobnie oznacza cały chiński eksport ICT i elektroniki do USA podlega wysokim cłom (25% lub więcej). To jeszcze bardziej zmniejszyłoby sprzedaż chińskiej elektroniki w USA (która już spadła; na przykład, Chiński eksport do USA spadł o ~12,5% w 2019 r. w wartości, odzwierciedlając te taryfy). Firmy dostosowały się do nich poprzez przeniesienie montażu do Azji Południowo-Wschodniej - np. wielu tajwańskich i chińskich producentów elektroniki przeniosło niektóre operacje do Wietnamu, Tajlandii lub Meksyku, aby ominąć cła. Tendencja ta będzie przyspieszać, skutecznie przeniesienie niektórych miejsc pracy związanych z montażem elektroniki z Chin. Jednak wyrafinowana część łańcucha dostaw (komponenty, podzespoły) często nadal pochodzi z Chin, więc Chiny starają się utrzymać etapy o wyższej wartości dodanej, jednocześnie pozwalając na migrację niskiej klasy montażu. Kolejnym ciosem dla tego sektora jest Amerykańskie kontrole eksportu półprzewodników i technologii: Chińscy producenci technologii mają trudności z uzyskaniem najnowszych chipów i sprzętu z powodu ograniczeń nałożonych przez USA (z dostosowaniem UE i Japonii). Ogranicza to zdolność Chin do produkcji najnowocześniejszych urządzeń (takich jak zaawansowane smartfony lub serwery), prawdopodobnie stawiając ich firmy w tyle za konkurencją. Na przykład, Huawei, niegdyś czołowy producent smartfonów, odnotował spadek udziału w globalnym rynku po tym, jak amerykańskie sankcje odcięły mu dostęp do chipów 5G. Na skala strona: elektronika jest jedną z największych kategorii eksportowych Chin (setki miliardów dolarów). Utrata nawet części rynku amerykańskiego lub niższe ceny z powodu ceł to duża strata. Chiński rząd reaguje poprzez inwestycje w krajowe fabryki chipów i badania i rozwój technologii aby zmniejszyć zależność od zachodnich czynników produkcji. W perspektywie krótkoterminowej większość chińskich firm technologicznych stoi jednak w obliczu negatywnych perspektyw, jeśli rozłączenie się pogłębi - słabsza sprzedaż eksportowa, potencjalne zakłócenia łańcucha dostaw i wymuszone strategiczne zmiany (takie jak skupienie się tylko na rynkach krajowych lub wschodzących). Na pozytywny Z drugiej strony, duży chiński rynek krajowy może wchłonąć część produkcji (np. jeśli mniej telefonów Xiaomi sprzedaje się w USA, Xiaomi może spróbować sprzedawać bardziej przystępne cenowo telefony w kraju lub w Indiach / Afryce). Ponadto, jeśli amerykańskie firmy będą miały ograniczony dostęp do Chin, chińskie firmy technologiczne mogą zdobyć więcej udziałów w kraju: na przykład, Pozycja Apple w Chinach może osłabnąć, jeśli nacjonalistyczne nastroje lub przepisy będą faworyzować rodzime marki, przynosząc korzyści firmom takim jak Huawei czy Xiaomi na rynku krajowym. Tak więc, Producenci elektroniki użytkowej mogą stracić za granicą, ale zyskać w kraju. Mimo to, biorąc pod uwagę, jak bardzo ten sektor został zbudowany na eksporcie, ogólnie jest on przegrany netto. Powinniśmy również zauważyć sprzęt telekomunikacyjnyFirmy takie jak Huawei i ZTE stoją w obliczu nie tylko ceł, ale wręcz zakazów w USA i niektórych sojusznikach, odcinając je od wielu lukratywnych rynków 5G (Wielka Brytania, Australia itp. poszły w ślady USA, zakazując sprzętu 5G Huawei). Firma ponownie skupiła się na Chinach i przyjaznych rynkach, ale globalne przychody spadły. O ile klimat geopolityczny nie ulegnie poprawie, chiński sektor zaawansowanego sprzętu technologicznego będzie nadal działał poniżej swojego potencjału, czyniąc ten sektor jedną z głównych ofiar wojny handlowej.
- 2. Urządzenia elektryczne i towary konsumpcyjne (ujemne) - Poza zaawansowanymi technologiami, Chiny są ogromnym eksporterem towarów średniej klasy: sprzętu AGD (klimatyzatorów, pralek), oświetlenia, mebli, zabawek, odzieży, obuwia itp. Te "towary codziennego użytku" stanowiły dużą część późniejszych rund amerykańskich ceł. Na przykład taryfy z Listy 4 zaproponowane w 2019 r. uderzyłyby w odzież, obuwie i towary konsumpcyjne mocno . W pełnej eskalacji USA opodatkują zasadniczo wszystkie takie towary z Chin. The wpływ jest to, że chińskie produkty stają się droższe w USA, co skłania importerów do zmiany dostawców tam, gdzie to możliwe. Już podczas pierwszej wojny handlowej widzieliśmy Przekierowanie łańcucha dostaw: Wietnam, Bangladesz i inne kraje odnotowały gwałtowny wzrost eksportu do USA, ponieważ firmy pozyskiwały odzież, obuwie i elektronikę niskiej klasy z tych krajów zamiast z Chin. Na przykład eksport Wietnamu do USA wzrósł dwucyfrowo, co czyni go jednym z największych zwycięzców wojny handlowej między USA a Chinami. Trend ten będzie się pogłębiał, co oznacza Chiny mogą trwale stracić część udziału w rynku w tych pracochłonnych sektorach. Fabryki w Chinach mogą zmniejszać produkcję lub przenosić się do Azji Południowo-Wschodniej, aby pozostać konkurencyjnymi. Oznacza to utratę miejsc pracy w nadmorskich centrach produkcyjnych Chin (choć niektóre z nich już wcześniej przenosiły się w głąb lądu lub modernizowały w kierunku produkcji wyższej klasy). Współzależności: Co ciekawe, niektóre "straty" są częściowo na papierze: dochodzenia wykazały, że część chińskiego eksportu została ponownie oznakowana jako pochodząca z Wietnamu lub innych krajów - zasadniczo przeładunek lub niewielkie przetwarzanie w celu uniknięcia ceł . Chiny mogą kontynuować takie strategie, aby nadal zaopatrywać USA za pośrednictwem krajów trzecich, ale Stany Zjednoczone prawdopodobnie się z nimi rozprawią. W przypadku dóbr konsumpcyjnych, które są trudne do zastąpienia (np. jeśli Chiny zdominują dostawy niektórych zabawek lub lampek świątecznych), amerykańscy konsumenci będą po prostu płacić więcej - co samo w sobie nie jest korzystne dla Chin, chyba że chińskie firmy utrzymają wolumen i zaakceptują niższe marże. Dla odzież i tekstyliaChiny straciły już znaczną część udziału na rzecz krajów takich jak Bangladesz i Wietnam ze względu na czynniki kosztowe, a cła przyspieszyły ten proces. Możemy spodziewać się dalszych relokacja łańcuchów dostaw tekstyliów z Chin. Chiny mogą to jednak zrekompensować, przesuwając się w górę łańcucha wartości (więcej tekstyliów technicznych, rozwój marki lub skupienie się na krajowym rynku mody, który jest ogromny i rośnie). Kolejny aspekt: Chiński rynek krajowy dla tych towarów jest ogromna. Jeśli eksport spada, niektóre chińskie firmy kierują się do wewnątrz lub na inne rynki rozwijające się. Na przykład producenci urządzeń, tacy jak Haier czy Hisense, mogą próbować sprzedawać więcej w Azji, Afryce lub Ameryce Południowej, aby nadrobić sprzedaż w USA. Chiński popyt konsumencki, choć nie tak silny jak wcześniej, nadal jest znaczący. Tak więc produkcja sektora może się nie załamać; będzie to przeorientowany. Niemniej jednak, pod względem handlu, sektor ten jest strata netto dla Chin - Chińskim chlebem powszednim było dostarczanie światu niedrogich dóbr konsumpcyjnych, a model ten jest zagrożony. Ze strategicznego punktu widzenia chiński rząd prawdopodobnie zaakceptuje likwidację niektórych niskobudżetowych branż eksportowych jako koszt przeniesienia gospodarki na wyższy poziom. Natychmiastowy ból dotyczyłby zatrudnienia nisko wykwalifikowanych pracowników, co jest problemem krajowym (może przyczynić się do bezrobocia lub niższych płac w niektórych regionach). Chiny mogą zareagować polityką stymulacyjną (np. projektami infrastrukturalnymi), aby wchłonąć tych pracowników, skutecznie wykorzystując narzędzia fiskalne do zrównoważenia utraty miejsc pracy w handlu. Podsumowując, Znaczenie chińskiego sektora eksportu dóbr konsumpcyjnych będzie malećI choć jest to zgodne z długoterminowym celem Chin, aby nie być tylko światowym warsztatem, w krótkiej perspektywie jest to cios gospodarczy i wymusza wiele dostosowań przemysłowych.
- 3. Maszyny przemysłowe i dobra inwestycyjne (wartość ujemna) - Chiny nie tylko wytwarzają finalne dobra konsumpcyjne; coraz częściej są dostawcą maszyn i wyposażenia kapitałowego do krajów rozwijających się. Jednak w przypadku eksportu do USA/UE chińskie maszyny są często postrzegane jako mniej zaawansowane technologicznie, a zachodni importerzy preferują krajowych lub sprzymierzonych dostawców zaawansowanego sprzętu. W kontekście wojny handlowej chińskie dobra kapitałowe (takie jak sprzęt elektryczny, sprzęt kolejowy, maszyny budowlane) eksportowane do USA podlegałyby cłom, co zmniejszyłoby ich konkurencyjność. Stany Zjednoczone nie importują tak dużo maszyn z Chin, jak w przypadku dóbr konsumpcyjnych, ale nadal jest to znacząca ilość (pomyśl o takich rzeczach jak elektronarzędzia, sprzęt fabryczny itp.) Co ważniejsze, Chińskim firmom może być trudniej importować niektóre zaawansowane technologicznie komponenty dla własnej produkcji maszyn ze względu na zachodnią kontrolę eksportu (na przykład wysokiej klasy obrabiarki, instrumenty precyzyjne). Mogłoby to spowolnić chińską ekspansję na rynku maszyn. Inny aspekt: Jeśli Chiny zostaną odcięte od rynku amerykańskiego, mogą podwoić swoje wysiłki na rynkach w Azji, Afryce i Ameryce Łacińskiej, często poprzez Inicjatywę Pasa i Szlaku (BRI). Rzeczywiście, częścią chińskiej strategii jest dyplomacja infrastrukturalna - udzielanie pożyczek krajom, aby kupowały chińskie pociągi, generatory, sieci telekomunikacyjne itp. Wrogie Stany Zjednoczone mogą skłonić niektóre kraje do unikania chińskiej infrastruktury (ze względów bezpieczeństwa lub w celu zdobycia przychylności Zachodu). Widzieliśmy już przykłady: niektóre kraje ponownie rozważyły chińskie projekty 5G lub kolejowe pod presją USA. Z drugiej strony, inne kraje nadal z zadowoleniem przyjmują chińską technologię, jeśli jest ona opłacalna. Współzależność: Chiny importują również wiele specjalistycznych maszyn z Europy/Japonii. Jeśli dojdzie do eskalacji wojny technologicznej, przepływy te mogą zostać ograniczone, zmuszając Chiny do większej samodzielnej produkcji. W perspektywie krótkoterminowej jest to wąskie gardło (prowadzące do niższej produktywności, dopóki nie nadrobią zaległości). Tak więc sektory takie jak sprzęt do produkcji półprzewodników są ogromnym problemem - Chiny nie mogą obecnie produkować najbardziej zaawansowanych maszyn litograficznych i polegają na holenderskich i japońskich dostawcach, którzy obecnie dostosowują się do amerykańskich ograniczeń eksportowych. Bez nich chiński sektor produkcji sprzętu (chipów) jest ograniczony, co wpływa na całą produkcję technologiczną niższego szczebla. Jest to częściowo powód, dla którego widzimy ogromny nacisk rządu na rodzime innowacje i maszyny w Chinach. Dopóki to się nie uda, sektor urządzeń przemysłowych stoi w obliczu wyzwań. Efekt netto: Na razie negatywne - wolniejszy wzrost, być może spadek produkcji skierowanej na rynki USA / UE, częściowo zrównoważony przez popyt krajowy i globalny na południu. W perspektywie średnioterminowej presja ta może doprowadzić do powstania bardziej samowystarczalnej chińskiej bazy technologii przemysłowych (np. Chiny rozwijające własny przemysł maszyn CNC w celu zastąpienia importu z Niemiec/Japonii). Byłaby to strategiczna wygrana Chin (i długoterminowe zagrożenie konkurencyjne dla zachodnich firm), jak na ironię pobudzona wojną handlową. Jednak lata 2025-26 to zbyt krótki okres, aby te wysiłki mogły w pełni zaowocować, więc początkowo należy spodziewać się zmniejszona wydajność i pewne luki w chińskim przemysłowym łańcuchu dostaw z powodu odsprzęgania.
- 4. Motoryzacja (mieszane/negatywne) - Chiński sektor motoryzacyjny jest dwojaki: ogromny rynek krajowy (największy na świecie, z konkurującymi ze sobą markami zagranicznymi i lokalnymi) oraz rosnące ambicje eksportowe, szczególnie w zakresie pojazdów elektrycznych (EV). Wojny handlowe wpływają na oba wymiary. Po stronie eksportu, Chińscy producenci samochodów zaczęli ostatnio eksportować samochody na skalę globalną - zwłaszcza pojazdów elektrycznych (na przykład marki takie jak BYD, SAIC i Great Wall eksportują do Europy, a fabryka Tesli w Szanghaju eksportuje do Europy/Azji). Jeśli Stany Zjednoczone pozostaną wrogo nastawione, eksport chińskich samochodów do USA i tak będzie minimalny (ze względu na amerykańskie cła samochodowe 25%, które na długo przed Trumpem, plus dodatkowe cła na Chiny). Tak więc Chiny nie tracą wiele bezpośrednio na rynku amerykańskim (nie były tam jeszcze głównymi graczami). Europa jest jednak celem dla chińskich pojazdów elektrycznych, a UE w 2023 r. wszczęła dochodzenie antysubsydyjne w sprawie chińskiego importu pojazdów elektrycznych, potencjalnie prowadzące do ceł. Jeśli twarda linia handlowa prowadzona przez USA rozszerzy się na sojuszników, Chińskie samochody mogą napotkać wyższe bariery na Zachodzie. Byłoby to niepowodzenie dla globalnych planów chińskiego przemysłu samochodowego (wkraczają one na rynek - np. MG, marka należąca do Chin, dobrze sprzedaje się w Europie). Na strona krajowaNapięcia handlowe mogą mieć kilka skutków: Jeśli amerykańscy i europejscy producenci samochodów będą postrzegani jako niewiarygodni lub zostaną objęci sankcjami, chińscy konsumenci lub organy regulacyjne mogą zwrócić się w stronę marek krajowych. Dla przykładu, podczas poprzednich sporów politycznych (spór o THAAD z Koreą lub antyjapońskie protesty), chińscy konsumenci bojkotowali zagraniczne samochody, wspierając lokalne marki. W przypadku przedłużającej się zimnej wojny między USA a Chinami prawdopodobne jest, że chiński rząd będzie promował "kupuj chińskie samochody" w ramach samodzielności. Już teraz chińscy producenci pojazdów elektrycznych są bardzo konkurencyjni w kraju, a udział zagranicznych producentów samochodów w chińskim rynku spada. Nacjonalistyczny klimat może to przyspieszyć - sprawiając, że Chińskie firmy motoryzacyjne wygrywają u siebie. Z drugiej strony, inwestycje zagraniczne lub współpraca technologiczna mogą osłabnąć; przez lata wspólne przedsięwzięcia z zachodnimi firmami pomagały chińskim firmom motoryzacyjnym w podnoszeniu kwalifikacji. Jeśli ci partnerzy (tacy jak GM, VW, Toyota) ograniczą inwestycje z powodu napięć, chińskie firmy mogą stracić dostęp do najnowocześniejszych technologii lub zostać odcięte od niektórych zaawansowanych chipów do inteligentnych samochodów (jeśli zostaną sklasyfikowane jako wrażliwe technologie). Ponadto, jeśli Europa/USA ograniczą eksport niektórych chipów samochodowych lub oprogramowania (takich jak zaawansowane chipy AI do autonomicznej jazdy), chińskie samochody mogą pozostać w tyle pod względem tych funkcji. Chiny mogą jednak zwrócić się do krajowych dostawców (tak jak Huawei zwraca się ku komponentom samochodowym). Na skalaSektor motoryzacyjny ma ogromne znaczenie dla zatrudnienia i produkcji przemysłowej w Chinach. Sprzedaż krajowa jest obecnie znacznie ważniejsza niż eksport, więc utrzymanie silnego rynku wewnętrznego jest priorytetem. Chroniąc swój rynek (Chiny mają własne cła i zasady, które faworyzują lokalne pojazdy elektryczne za pomocą zachęt), Chiny mogą sprawić, że ich przemysł motoryzacyjny będzie nadal się rozwijał, nawet jeśli nastąpi globalna fragmentacja. Jeśli chińskie pojazdy elektryczne będą trzymane z dala od Zachodu, będą one bardziej pchane w kierunku Azja, Afryka, Ameryka Łacińska gdzie brakuje zachodnich pojazdów elektrycznych. Widzimy, że chińskie samochody stają się popularne na rynkach rozwijających się (często pokonując import z drugiej ręki pod względem ceny). Tak więc chiński sektor motoryzacyjny może nadal odnosić sukcesy regionalne, jeśli nie w USA / UE. Uwaga dotycząca współzależności: Wiele "chińskich" pojazdów elektrycznych w rzeczywistości wykorzystuje zagraniczne części (technologia akumulatorów ma duży wkład Korei Południowej / Japonii, projektowanie samochodów czasami przez europejskie studia itp.) Oddzielenie może utrudnić uzyskanie niektórych z tych wkładów, ale Chiny przodują w niektórych obszarach, takich jak produkcja baterii (CATL, BYD są światowymi liderami), więc mają pewną przewagę (co ciekawe, Europa zależy od chińskich baterii EV). Podsumowując, Chiński sektor motoryzacyjny umiarkowanie ucierpiał - utracony potencjał na rynkach zachodnich, ale potencjalne zyski w kraju, ponieważ zagraniczni rywale są upośledzeni. Jest to nieco mieszane: tradycyjny eksport samochodów benzynowych nie jest wielką rzeczą dla Chin (i był czasami taryfowany przez same Chiny w celu odwetu USA), podczas gdy Pojazdy elektryczne to rosnący eksport, w przypadku którego bariery handlowe mogą spowolnić jego dynamikę.. Krótkoterminowy efekt netto może być negatywny (mniejszy wzrost eksportu niż oczekiwano), ale nie paraliżujący. W dłuższej perspektywie, jeśli chińskie samochody będą w stanie zdominować rynki rozwijające się i własne, nadal będą potężne.
- 5. Metale i energia (mieszane) - Chiński przemysł metalurgiczny (stal, aluminium) i handel surowcami energetycznymi również wchodzą w grę. Amerykańskie cła na stal i aluminium były w dużej mierze wymierzone w nadwyżkę mocy produkcyjnych Chin (choć stosowane globalnie). Bezpośredni eksport stali z Chin do USA był już ograniczony (USA miały cła na chińską stal przed 2018 r.), więc taryfy te nie uderzyły w Chiny tak bardzo, jak w innych. Jednakże, pośrednioNadmiar stali w Chinach i reakcje na wojnę handlową mogą wstrząsnąć globalnymi cenami. W odwecie za amerykańskie cła Chiny mogą nałożyć cła na amerykańskie metale (zrobiły to na złom aluminiowy i kilka innych rzeczy), co zaszkodzi niektórym amerykańskim branżom. Ale bardziej interesujące jest to metale ziem rzadkich - Chiny kontrolują większość wydobycia i przetwarzania metali ziem rzadkich, co ma kluczowe znaczenie dla zaawansowanych technologii i obronności. W poważnym konflikcie, Chiny mogą ograniczyć eksport metali ziem rzadkich do USA/UEjak sugerowała w przeszłości. Tak by się stało zaszkodzić niektórym sektorom technologicznym i motoryzacyjnym na Zachodzie (które potrzebują magnesów ziem rzadkich do silników itp.)ale zaszkodziłoby to również chińskim górnikom metali ziem rzadkich, którzy straciliby sprzedaż. Mimo to, jako narzędzie przymusu, Chiny mogą go użyć. To sprawia, że wydobycie metali ziem rzadkich poza Chinami (np. w USA lub Australii) staje się nagle strategiczne, potencjalnie korzystne dla tych konkurentów. Jeśli chodzi o energię, Chiny są ogromnym importerem ropy i gazu. Podczas wojny handlowej Chiny nałożyły cła na amerykański LNG i ropę naftową, skutecznie ograniczenie importu energii z USA . Amerykańscy eksporterzy stracili część udziałów w rynku (które trafiły na Bliski Wschód lub do Rosji). W scenariuszu oddzielenia płatności od produkcji Chiny będą nadal pozyskiwanie energii od dostawców spoza USA - W rzeczywistości może to być korzystne, ponieważ dywersyfikuje dostawy do Chin (i tak wolą nie polegać na USA) i często po konkurencyjnych cenach. Na przykład po 2018 r. Chiny przez pewien czas praktycznie nie kupowały amerykańskiej soi i energii i znalazły alternatywy. Minusem jest to, że Chiny mogą płacić nieco więcej lub mieć mniej wydajne źródła zaopatrzenia (np. wysyłkę z większej odległości). Ponadto wszelkie amerykańskie sankcje na ropę naftową (np. na Iran lub Wenezuelę) stawiają Chiny w dyplomatycznej sytuacji, ale Chiny omijają amerykańskie sankcje, aby uzyskać zniżki na ropę. Jeśli bloki geopolityczne zaostrzą się, Chiny mogą pogłębić więzi energetyczne z państwami objętymi sankcjami (Rosją, Iranem) - dając im tańszy wkład, ale potencjalnie zmniejszając elastyczność. Węgiel i energia słoneczna: Wojny handlowe dotknęły również paneli słonecznych - amerykańskie cła na panele słoneczne zaszkodziły chińskim producentom paneli na rynku amerykańskim, ale Europa / inne kraje nadal kupują dużo. Chińska produkcja energii odnawialnej (słonecznej, wiatrowej) jest silna; pozytywne jest to, że zachodnia polityka klimatyczna nadal opiera się na tanich chińskich zielonych technologiach, których nawet cła nie mogą w pełni utrudnić ze względu na potrzeby kosztowe. Ale jeśli spróbują, te chińskie sektory będą szukać innych rynków (kraje rozwijające się promujące energię słoneczną). Ogólnie rzecz biorąc, metale/energia dla Chin to mieszany worek: stal/aluminium znaleźć inne rynki (lub zastosowanie krajowe dzięki wydatkom infrastrukturalnym Chin), ale globalne niedobory oznaczają niskie marże - nie jest to zwycięski sektor, ale nie tylko z powodu wojny handlowej. Metale ziem rzadkich i materiały krytyczne dać Chinom pewną dźwignię - mogą sprawić ból USA / UE poprzez wstrzymanie, choć kosztem siebie. Import energii Odejście od USA ma niewielkie negatywne skutki (utrata wydajności lub współpracy technologicznej w zakresie LNG itp. Jeden godny uwagi efekt wewnętrzny: jeśli wojna handlowa pociągnie globalny wzrost w dół, ceny surowców mogą spaść, co Zmniejsza chiński rachunek importowy za ropę / rudę żelaza. To może faktycznie poprawić warunki handlowe Chin (tańsze nakłady). W rzeczywistości w 2019 r. wolniejszy popyt światowy pomógł obniżyć koszty nakładów w Chinach, nawet gdy eksport spadł, co nieco się zrównoważyło. Tak więc w ujęciu makro istnieją ruchome części.
Podsumowanie (Chiny): Chińska gospodarka musiałaby stawić czoła znaczące trudności w sektorach skoncentrowanych na eksporcie - elektronika, towary konsumpcyjne, maszyny - pod wpływem eskalacji wojny handlowej. Szacunki pokazują, że chiński eksport do USA gwałtownie spadł (dwucyfrowo) po nałożeniu ceł, a pełne oddzielenie może wyeliminować część handlu o wartości około $500+ miliardów rocznie. Chiny wykazały się jednak zwinnością w dywersyfikacja partnerów handlowych i stymulowanie popytu krajowego w celu zrównoważenia strat zewnętrznych. Podczas początkowej wojny handlowej, pomimo spadków eksportu, wzrost PKB Chin spadł tylko nieznacznie (do około 6,1% w 2019 r., 29-letniego minimum, ale nie krachu) dzięki wydatkom na infrastrukturę i innym bodźcom. Możemy spodziewać się podobnych środków zaradczych: wsparcie rządowe dla dotkniętych branż, dotacje na awans w łańcuchu wartości oraz agresywne poszukiwanie alternatywnych rynków poprzez inicjatywy takie jak RCEP (pakt handlowy Azji i Pacyfiku) oraz Pas i Szlak.. W dłuższej perspektywie presja na oddzielenie produkcji od produkcji zmusza Chiny do wprowadzania innowacji - budowania własnych możliwości w zakresie półprzewodników, lotnictwa i oprogramowania. W latach 2025-26 wysiłki te dopiero się rodzą, więc krótkoterminowy wpływ jest bardziej negatywny (ograniczenie wzrostu).. Chiny mogą jednak zaakceptować nieco niższy wzrost jako cenę za większą niezależność gospodarczą. Jeśli wojna handlowa Trumpa będzie miała zasięg globalny, Chiny mogą również pogłębić współpracę z innymi niezachodnimi potęgami (tworząc blok handlowy, w którym Chiny zajmują centralne miejsce - widzimy tego oznaki w ekspansji BRICS itp.) Jeśli chodzi o zwycięzców w Chinach: sektory zorientowane na konsumpcję krajową lub rynki Azji/Afryki będą radzić sobie lepiej. Ponadto niektóre chińskie firmy, które konkurują z importem z Zachodu w kraju, mogą zyskać (jeśli produkty z USA / UE zostaną objęte cłami lub bojkotem w Chinach, lokalne marki zyskają udział). Przegrani to przede wszystkim eksporterzy i firmy uzależnione od technologii pochodzących z USA. Państwo chińskie jest gotowe ratować lub wspierać strategicznych przegranych (takich jak firmy produkujące chipy), ponieważ postrzega zmniejszenie zależności od amerykańskiej technologii jako imperatyw bezpieczeństwa narodowego. Tak więc, jak na ironię, wojna handlowa może wzmocnić rolę chińskiego państwa w gospodarce (więcej dotacji, więcej programów technologicznych kierowanych przez państwo) i popchnąć Chiny dalej od modelu wolnorynkowego, który Stany Zjednoczone mogłyby preferować. W najbliższym czasie chiński wzrost spowolniłby, a niektóre branże doświadczyłyby zwolnień, ale zdolność Pekinu do zarządzania stabilnością gospodarczą (kontrola kapitału, banki państwowe itp.) oznacza, że kryzys jest mało prawdopodobny. Nie ma też wyraźnego "zwycięzcy" dla Chin - chodzi o kontrolę szkód i przekształcenie przeciwności w impuls do reform. Jak często mówią chińscy urzędnicy, postrzegają oni wojnę handlową USA jako próbę powstrzymania wzrostu Chin, a ich odpowiedzią jest podwojenie samodzielności i partnerstwa poza orbitą USA.
Wieloaspektowe skutki w USA, Wielkiej Brytanii, UE i Chinach podsumowano w poniższej tabeli, podkreślając najbardziej dotknięte sektory w każdym regionie, ogólny kierunek wpływu i kluczowe czynniki wpływające na te wyniki.
Region | Sektor | Wpływ (2025-26) | Kluczowe czynniki i współzależności |
---|---|---|---|
Stany Zjednoczone | Rolnictwo | Wysoce negatywny 📉 (straty eksportowe; wzrost kosztów nakładów) | Chińskie cła odwetowe zmniejszyły eksport amerykańskich farm (np. soi ↓77%) i zrobią to ponownie, podczas gdy cła na nakłady (stal na sprzęt, nawozy) podnoszą koszty. Utracona sprzedaż do Chin przyniosła korzyści Brazylii itp., zmuszając amerykańskich podatników do finansowania ratowania gospodarstw rolnych. |
Produkcja (ogólnie) | Ujemny wynik netto 📉 (spadek produkcji i zatrudnienia) | Ochrona taryfowa dla niektórych branż jest równoważona przez wyższe ceny nakładów i zagraniczne działania odwetowe. Badanie Fed: taryfy celne spowodowały spadek liczby miejsc pracy w przemyśle produkcyjnym o ~ 1,4%, ponieważ straty kosztów nakładów / miejsc pracy przewyższyły zyski. Zintegrowane łańcuchy dostaw (np. 80 miejsc pracy w przemyśle stalowym na 1 miejsce pracy w przemyśle stalowym) oznaczają, że taryfy celne bardziej szkodzą amerykańskim producentom niż im pomagają. | |
Motoryzacja | Mieszane (Chroniony w domu, ogólnie zraniony) 📉📈 | Taryfy samochodowe 25% chronią amerykańskich producentów na rynku krajowym, ale także podnoszą koszty części, podnoszą ceny samochodów (o tysiące) i zachęcają do działań odwetowych. Amerykańscy producenci samochodów ryzykują utratę eksportu (np. do UE/Chin) i zakłócenia dostaw. Niektóre związki zawodowe z zadowoleniem przyjęły taryfy samochodowe, ale globalizacja produkcji (połowa "krajowej" zawartości samochodów jest importowana) oznacza, że możliwa jest utrata miejsc pracy netto. | |
Technologia i elektronika | Negatywny (wyższe koszty; utrata dostępu do rynku) | Cła na chińskie komponenty/towary podnoszą koszty dla amerykańskich firm technologicznych i konsumentów. Amerykańskie firmy, takie jak Apple, polegają na Chinach (95% produkcji) i stoją w obliczu wyzwań związanych z dywersyfikacją łańcucha dostaw. Chińska polityka odwetowa i technologiczna zagraża sprzedaży amerykańskich technologii w Chinach (np. odrzutowce Boeinga, chipy). Kontrole eksportu (półprzewodników, 5G) dodatkowo szkodzą przychodom amerykańskich producentów chipów w Chinach. | |
Lotnictwo i kosmonautyka | Negatywny 📉 (utrata sprzedaży) | Amerykański przemysł lotniczy (Boeing) traci zamówienia zagraniczne z powodu "geopolitycznych" rozdźwięków. Duży zwrot Chin w kierunku Airbusa (292 odrzutowce, $37 B) jest przykładem straconej szansy. UE prawdopodobnie utrzyma cła na Boeinga w ramach retorsji, przez co Boeing będzie mniej konkurencyjny w Europie. Podczas gdy kontrakty obronne amortyzują krajowy przemysł lotniczy, ogólny eksport i produkcja komercyjna kurczą się. | |
Wielka Brytania | Napoje spirytusowe (Whisky) | Wysoce negatywny 📉 (upadek eksportu) | Spór między USA a UE: cło 25% na szkocką whisky doprowadziło do strat eksportowych w wysokości 600 mln GBP w ciągu 18 miesięcy. Taryfy prawdopodobnie powrócą, jeśli spór o Airbusa rozgorzeje na nowo, ponownie uderzając w szkocki przemysł whisky. Nie ma bezpośredniego sposobu na odzyskanie tej sprzedaży (produkt luksusowy, USA to główny rynek). Wielka Brytania nie może skutecznie podjąć działań odwetowych bez udziału UE, więc jest zależna od dobrej woli USA lub porozumienia w sprawie zniesienia ceł. |
Motoryzacja | Negatywny 📉 (spadek eksportu i produkcji) | Eksport brytyjskich samochodów (np. Jaguary, Mini) do USA w obliczu cła 25% w przypadku braku porozumienia między Wielką Brytanią a USA. Samochody produkowane w Wielkiej Brytanii mniej konkurencyjne w USA; zagraniczni producenci samochodów mogą zmniejszyć produkcję w Wielkiej Brytanii, aby uniknąć ceł (preferując zakłady w UE lub USA). Zintegrowany łańcuch dostaw między Wielką Brytanią a UE również ucierpi w wyniku napięć między USA a UE (opóźnienia w przepływie części). Globalne spowolnienie motoryzacji lub działania odwetowe Chin (jeśli Wielka Brytania dostosuje się do USA) dodatkowo zagrażają brytyjskiej motoryzacji (brytyjskie marki również polegają na sprzedaży w Chinach). | |
Lotnictwo i kosmonautyka | Negatywny 📉 (szkody uboczne) | Wielka Brytania jest częścią łańcucha dostaw Airbusa - amerykańskie cła na odrzutowce Airbusa zagrażają wielkości produkcji w brytyjskich fabrykach skrzydeł. Branża lotnicza w Wielkiej Brytanii (silniki Rolls-Royce itp.) również ucierpi, jeśli Chiny lub USA będą faworyzować krajowych dostawców. 5-letni rozejm taryfowy Airbus/Boeing kończy się w 2026 r.; bez jego przedłużenia brytyjski przemysł lotniczy stanie w obliczu ponownych ceł/niepewności. | |
Stal i aluminium | Negatywny 📉 (utrata dostępu do rynku) | Amerykańskie cła na stal i aluminium uderzają w brytyjskie huty (np. British Steel, Tata Steel UK), blokując eksport. Nawet z kontyngentami, brytyjscy producenci metali stoją w obliczu zmniejszonej sprzedaży w USA i globalnych niskich cen. Wielka Brytania ma niewielki wpływ na zniesienie amerykańskich ceł (które są ukierunkowane na globalną nadwyżkę mocy produkcyjnych, w dużej mierze przypisywaną Chinom). Popyt krajowy nie jest w stanie w pełni wchłonąć produkcji; przemysł pozostaje kruchy. | |
Usługi finansowe | Mieszane (globalne zmiany powodują plusy i minusy) | Nie jest bezpośrednio objęty cłami, ale Londyn może zyskać na działalności finansowej, jeśli oddzielenie USA od Chin spowoduje przeniesienie chińskiego biznesu do Wielkiej Brytanii (np. notowania chińskich firm w Londynie). I odwrotnie, globalne załamanie handlu zmniejsza przychody z bankowości inwestycyjnej i zarządzania aktywami. Wielka Brytania może stanąć w obliczu presji na dostosowanie się do amerykańskich sankcji (ograniczających chiński kapitał), co może utracić wszelkie zyski. Wpływ netto zależy od stopnia podziału bloków gospodarczych: skromne korzyści jako neutralne centrum, ale ogólnie niższy światowy handel = mniej do sfinansowania. | |
Unia Europejska | Motoryzacja | Wysoce negatywny 📉 (załamanie eksportu; zagrożone miejsca pracy) | Amerykańskie cła (łącznie 45%) sprawiłyby, że samochody z UE stałyby się "w dużej mierze niekonkurencyjne" w USA, potencjalnie eliminując eksport o wartości >46 mld EUR rocznie. Poważny cios dla Niemiec i środkowoeuropejskiego łańcucha dostaw (VW, BMW, Daimler i ich dostawcy części). Działania odwetowe UE nie mogą w pełni zrekompensować utraconej sprzedaży. Część produkcji może zostać przeniesiona do USA, ale oznacza to utratę produkcji w UE. |
Produkty farmaceutyczne i chemiczne | Negatywny 📉 (handel i produkcja w dół) | Jako największy eksport UE do USA, farmacja stoi w obliczu ceł ~20% zgodnie z planem Trumpa. Może to przynieść miliardowe straty firmom w Irlandii, Niemczech i Danii. Wyższe koszty mogą zmniejszyć sprzedaż w USA lub wymusić obniżki cen. UE może podjąć działania odwetowe lub starać się o wyłączenia ze względu na krytyczny charakter. Eksport chemikaliów (tworzyw sztucznych itp.) podobnie dotknięty cłami. Utrata udziału USA w rynku i możliwe ograniczenie transatlantyckiej współpracy w zakresie badań i rozwoju. | |
Maszyny i urządzenia przemysłowe | Negatywny 📉 (spadek eksportu; wzrost kosztów łańcucha dostaw) | Eksport maszyn z UE do USA (od niemieckich narzędzi fabrycznych po włoski sprzęt) napotyka nowe cła, zmniejszając konkurencyjność w amerykańskich fabrykach. Nabywcy z USA mogą przestawić się na dostawców krajowych lub innych, szkodząc wymianie handlowej o wartości około 30-40 mld euro. Napięcia w Chinach mogą również zaszkodzić maszynom w UE: jeśli Chiny odwrócą się od technologii UE pod przymusem lub jeśli UE ograniczy transfer technologii do Chin. Globalne spowolnienie inwestycji = mniej zamówień na dobra kapitałowe UE. | |
Lotnictwo i kosmonautyka | Mieszane 📉📈 (Chiny zyskują, USA tracą) | Airbus korzysta na kłopotach Boeinga w Chinach (wygrał transakcję o wartości $37 B), prawdopodobnie zapewniając sobie długoterminową przewagę, jeśli konflikt między USA a Chinami będzie się utrzymywał. Jeśli jednak wojna handlowa USA-UE zostanie wznowiona, amerykańska taryfa 10% na samoloty Airbusa zaszkodzi Airbusowi na rynku amerykańskim. UE może podjąć działania odwetowe wobec Boeinga, pomagając Airbusowi w kraju, ale podnosząc koszty dla linii lotniczych z UE. Ogólnie rzecz biorąc, Airbus (UE) może zyskać netto na całym świecie, z wyjątkiem USA. Unijni dostawcy z branży lotniczej i kosmonautycznej mogą być narażeni na zakłócenia w dostawach, jeśli USA ograniczą wymianę technologii. | |
Dobra luksusowe i konsumpcyjne | Mieszane 📉📈 (amerykańskie cła szkodzą, chiński popyt pomaga) | Amerykańskie cła wymierzone są w produkty luksusowe i spożywcze z UE (25% na wino, sery, odzież itp.), zmniejszając sprzedaż francuskich i włoskich eksporterów. I odwrotnie, chińscy konsumenci mogą przerzucić się na marki z UE, ponieważ marki amerykańskie są nielubiane (np. towary luksusowe z UE wypełniają lukę w Chinach). Zakres korzyści zależy od stosunków UE-Chiny. Eksporterzy mody/odzieży z UE również odczują wpływ ceł nałożonych przez USA, ale wielu z nich przeniosło część produkcji, aby uniknąć ceł. Ogólnie rzecz biorąc, niszowe zyski w Chinach w porównaniu z dużymi stratami w USA = niewielki ujemny wynik netto. | |
Chiny | Elektronika i produkcja techniczna | Wysoce negatywny 📉 (spadek eksportu, ograniczenie dostępu do technologii) | Praktycznie cały chiński eksport elektroniki do USA objęty cłami (25%+), co wymusza obniżki cen lub utratę wolumenu. Firmy zmieniają trasy przez Azję Południowo-Wschodnią lub przenoszą fabryki (z korzyścią dla Wietnamu itp.), zmniejszając udział Chin. Amerykańskie kontrole eksportu blokują zaawansowane chipy/sprzęt, spowalniając postęp technologiczny Chin w zakresie sprzętu. Popyt na rynku krajowym i w gospodarkach wschodzących zapewnia częściową ulgę (Chiny mogą wchłonąć część produkcji), ale ogólny wzrost sektora i rentowność cierpią. |
Dobra konsumpcyjne (odzież, urządzenia, zabawki) | Negatywny 📉 (outsourcing, niższy eksport) | Taryfy celne skłaniają globalnych detalistów do zaopatrywania się w ASEAN / Azji Południowej zamiast w Chinach. Np. eksport z Wietnamu do USA wzrósł (~+28% w 2019 r.) kosztem Chin. Chińska produkcja niskiej klasy traci miejsca pracy / inwestycje (niektóre fabryki przenoszą się za granicę). Konsumpcja krajowa w Chinach nie jest w stanie w pełni zastąpić utraconych zamówień zagranicznych dla tych sektorów (a gusta krajowe zmieniają się na wyższe). Sektor traci na znaczeniu; Chiny skupiają się na towarach o wyższej wartości. | |
Maszyny przemysłowe | Negatywny 📉 (podwójna presja na import i eksport) | Chińskie dobra kapitałowe do USA/UE napotykają cła/bariery, ograniczające penetrację rynku. W międzyczasie ograniczenia USA/UE/Japonii dotyczące sprzedaży zaawansowanych maszyn do Chin utrudniają modernizację chińskiej produkcji (np. zakaz stosowania sprzętu do produkcji chipów). Chiny podwajają produkcję rodzimych technologii, ale krótkoterminowa produkcja wysokiej klasy maszyn jest ograniczona. Będą poszukiwać rynków Pasa i Szlaku, aby sprzedawać maszyny średniej klasy; jednak globalne projekty mogą spowolnić, jeśli finansowanie się zaostrzy. | |
Motoryzacja | Mieszane 📉📈 (eksport ograniczony, udział krajowy w górę) | Chiński eksport samochodów do USA/UE minimalny lub w obliczu nowych ceł (UE bada chińskie pojazdy elektryczne). Ogranicza to ambicje Chin w zakresie eksportu pojazdów elektrycznych na Zachód. Jednak na rodzimym gruncie zagraniczni producenci samochodów mogą znaleźć się w niekorzystnej sytuacji ze względu na klimat geopolityczny lub kwestie dostaw, co pozwoli chińskim markom (zwłaszcza EV) zdobyć udział w rynku. Chińscy producenci pojazdów elektrycznych już teraz wyprzedzają zagranicznych rywali w kraju; wojna handlowa wzmacnia ten trend. Eksport ponownie koncentruje się na globalnym Południu (gdzie chińskie przystępne cenowo pojazdy elektryczne i benzynowe znajdują rosnący popyt). Ogólny wzrost chińskiego przemysłu motoryzacyjnego jest kontynuowany dzięki sprzedaży krajowej, ale globalna ekspansja jest wolniejsza niż oczekiwano. | |
Metale i energia | Mieszane 📉📈 (przekierowanie eksportu metali; elastyczność importu energii) | Stal/aluminium: Taryfy USA/UE w dużej mierze odcinają Chiny od rynku, ale Chiny przekierowują eksport metali do Azji/Afryki (często po niższych cenach). Globalna nadwyżka mocy produkcyjnych utrzymuje marże na niskim poziomie - wojna handlowa zmusza Chiny do ograniczenia produkcji lub stawienia czoła antydumpingowi w innym miejscu. Minerały krytyczne: Chiny mogą wykorzystać ograniczenia eksportu metali ziem rzadkich, szkodząc amerykańskim technologiom, ale także ryzykując utratę dochodów. Energia: Chiny wstrzymują import ropy naftowej/LNG z USA (już to zrobiły w odwecie), ale zabezpieczają alternatywne dostawy (Rosja, Bliski Wschód), czasami po obniżonych cenach. Niższe ceny surowców wynikające z globalnego spowolnienia mogą obniżyć koszty produkcji w Chinach (krótkoterminowe korzyści dla przemysłu). Dążenie do bezpieczeństwa energetycznego (więcej krajowego węgla, odnawialnych źródeł energii) nasila się w miarę zmniejszania się zależności od Zachodu. |
Legenda: 📉 = negatywny wpływ, 📈 = pozytywny wpływ (jeśli mieszany, oba mogą mieć zastosowanie).
Ta analiza porównawcza podkreśla, że Żaden region nie wyjdzie bez szwanku z wojny handlowej. Stanom Zjednoczonym może udać się zmniejszyć deficyt handlowy i wzmocnić kilka chronionych branż, ale kosztem wyższych cen konsumpcyjnych i niepokojów w sektorach eksportowych, takich jak rolnictwo i przemysł lotniczy. Wielka Brytania, pozbawiona ekonomicznej siły przebicia w takich sporach, znajduje się na uboczu, dotknięta skutkami dla kluczowego eksportu (whisky, samochody) i uzależniona od sojuszy, aby chronić swoje interesy. Unia Europejska prawdopodobnie stanie w obliczu najbardziej znaczących bezwzględnych strat handlowych, biorąc pod uwagę jej duży wolumen eksportu, zwłaszcza w zakresie samochodów i farmaceutyków, i będzie musiała szukać rynków zastępczych i podwoić popyt wewnętrzny UE. Chiny doświadczą przyspieszonych strat w swoich tradycyjnych sektorach eksportowych, ale będą starały się je zrekompensować poprzez wsparcie państwa i wykorzystanie innych rynków, przyspieszając swój zwrot gospodarczy do wewnątrz i w kierunku partnerstw Globalnego Południa.
Spójnym tematem jest współzależność tych gospodarekPowiązania w łańcuchu dostaw oznaczają, że taryfa w jednym miejscu odbija się na innych. Na przykład cła na części samochodowe z UE szkodzą amerykańskim producentom samochodów, a sankcje na chińskie technologie szkodzą amerykańskim dostawcom komponentów. Z czysto ekonomicznego punktu widzenia wszystkie cztery regiony są zatem zachęcane do unikania eskalacji konfliktów handlowych. Czynniki polityczne mogą jednak przeważyć nad tymi kosztami, prowadząc do scenariusza, w którym każdy blok akceptuje krótkoterminowy ból w zamian za postrzegany długoterminowy zysk lub cele strategiczne. W takim przypadku prawdopodobnie będziemy świadkami kontynuacji dostosowanie globalnego handlu: Ameryka Północna i Europa handlują bardziej w ramach podobnie myślącego kręgu, Chiny handlują bardziej z wschodzącą Azją / Afryką i opierają się na samowystarczalności, a Wielka Brytania stara się łączyć więzi tam, gdzie to możliwe.
PodsumowującZwycięzcami w wojnie handlowej są w najlepszym razie względne lub tymczasowe - np. rolnicy z jednego kraju zyskują, ponieważ rolnicy z innego kraju są objęci cłami, lub jeden producent samolotów korzysta z sankcji drugiego. Nadrzędnym rezultatem, jak zauważają eksperci, jest to, że te wojny handlowe są "przegraną" propozycją dla globalnej gospodarki. Otwarty handel ma tendencję do podnoszenia wszystkich łodzi, podczas gdy protekcjonizm i cła typu "coś za coś" powodują, że we wszystkich głównych regionach jest więcej przegranych niż wygranych.Jak wynika z opisanych powyżej skutków dla poszczególnych sektorów. Każdy region będzie musiał zastosować strategiczne dostosowania (takie jak dywersyfikacja łańcuchów dostaw, nowe sojusze handlowe i inwestycje krajowe w dotkniętych branżach), aby złagodzić szkody, jeśli takie wojny handlowe utrzymają się w latach 2025-2026.